Credit Manager Magazine 9/2023

„Nowatorstwo w gospodarce stało się w ten sposób innowacyjnością w wymyślaniu jeszcze nieistniejących potrzeb, na które miałyby odpowiadać nowe produkty na rynku.” Stąd coraz większa popularnością cieszy się idea „postwzrostu” (ang. post-growth, równoznaczne z ruchem degrowth). Skąd się wzięło PKB? Ekonomia jako dziedzina nauki zajmuje się tym, w jaki sposób ludzie wykorzystu‐ ją ograniczone zasoby w celu zaspokaja‐ nia swoich potrzeb (które ograniczone nie są, tzn. wraz z osiąganiem satysfakcji i zaspokojenia mogą pojawić się nowe po‐ trzeby). Chcąc możliwie precyzyjnie opi‐ sać zależności pomiędzy zasobami a na‐ szymi potrzebami, ekonomia wypracowu‐ je narzędzia do oceny procesów decyzyj‐ nych i ich skutków. Jednym z tych instru‐ mentów są mierniki rozwoju gospodar‐ czego, które wykorzystuje się głównie do porównań między krajami lub analizy zmian w czasie. Pierwsze próby oceny gospodarki sięgają XVII wieku, kiedy Wil‐ liam Petty próbował oszacować zdolność militarną Wielkiej Brytanii, sumując kra‐ jowe dochody i majątki. W XVIII wieku twórca współczesnej chemii, Lavoisier, po raz pierwszy zastosował metody staty‐ styczne do określenia dochodu narodo‐ wego Francji. Próby kalkulacji były wciąż ponawiane, gdyż odpowiadały potrzebie Kultura nadmiaru Żyjemy w kulturze nadmiaru. Powszechna opinia utożsamia wzrost gospodarczy z dobrostanem psychicznym. Posiadanie i konsumpcja łączą się z najbardziej podstawowymi potrzebami ludzkimi – z zaspokajaniem potrzeb fizjologicznych oraz poczucia bezpieczeństwa (zgodnie z piramidą Maslowa). Z jednej strony gospodarka oparta o nieustanne wytwarzanie wydaje się prostą odpowiedzią na naszą troskę o byt materialny. Z drugiej strony konsumpcjonistyczny styl życia pociąga za sobą produkcję w nadmiernej ilości, która często wytwarza produkty szkodliwe lub bezużyteczne. W praktyce okazuje się, że to, co konsumujemy, zależy nie tylko od naszych potrzeb, ale też od tego, co jest produkowane i promowane. Marketing tak bardzo przeniknął do procesu produkcji, że trudno określić, na ile cena odzwierciedla wartość produktu, a na ile wartość marki. Nowatorstwo w gospodarce stało się w ten sposób innowacyjnością w wymyślaniu jeszcze nieistniejących potrzeb, na które miałyby odpowiadać nowe produkty na rynku. Trwanie przy takim modelu nasuwa szereg pytań i wątpliwości. Co z negatywnymi efektami naszego nie‐ pohamowanego pragnienia dóbr i kon‐ sumpcji? Jakie konsekwencje będzie mia‐ ło marnowanie zasobów, które przecież są ograniczone? Co zrobić z faktem, że wiele ze współczesnych problemów spo‐ łeczeństwa, począwszy od uzależnień, a na skażeniu środowiska skończywszy, ma swoje źródło w modelu ekonomicznym, który polega na nieustannym wytwarza‐ niu i konsumpcji? W świetle tych wszyst‐ kich pytań można zaryzykować tezę, że obfitość dóbr może być zabójcza. Z tego powodu w ramach współczesnej ekonomii powstał nurt, który zwraca uwagę na sztukę rozumnego zarządzania ograni‐ czonymi zasobami. Zgodnie z nim zarów‐ no od pojedynczego człowieka, jak i od gospodarek państwowych należy zacząć wymagać bardziej odpowiedzialnego po‐ dejścia do wytwarzania i konsumpcji. Dal‐ sze trzymanie się pomnażania PKB, czyli ogólnej wartości dóbr i usług, jest drogą do katastrofy ekologicznej, a w konse‐ kwencji zagrożeniem dla przetrwania ga‐ tunku ludzkiego. Wzrost PKB stał się głównym wyznacznikiem rozwoju gospodarczego. Przyjęło się, że bogacenie jest równoznaczne z ciągłym produkowaniem, konsumpcją i zwiększaniem liczby świadczonych usług. Wzrost produkcji ma jednak granice, z których najlepiej określone są możliwości naszej planety. Problemy środo‐ wiskowe, nieuchronna zmiana klimatu, choroby cywilizacyjne to tylko niektóre z dowodów, że przyszedł czas na zatrzymanie się. Koszty wzrostu gospodarczego w skali światowej są nieporównywalne do odno‐ szonych korzyści. Jaka jest alternatywa dla ciągłego pomnażania PKB? Skończony wzrost – ekonomia w czasie przełomu Bernadeta Gołębiowska Klub Jagielloński rządów, które czuły się zmuszone do po‐ szukiwania narzędzia pozwalającego na oszacowanie wpływów podatkowych i tym samym zaplanowanie państwowych wydatków. Idea PKB jako wskaźnika roz‐ woju gospodarki została przedstawiona w 1934 r. przez Simona Kuznetsa w raporcie dla Kongresu USA. PKB, czyli produkcja gospodarki, jest sumą tego, co zostało skonsumowane oraz zainwestowane w danym przedziale czasowym. Taki sposób oceny bogacenia się umożliwiał proste szacowanie wzrostu gospodarczego, a w rezultacie – uzasadnianie bieżących de‐ cyzji politycznych. Po II wojnie światowej nowe instytucje finansowe, takie jak Mię‐ dzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), wykorzystywały PKB jako miarę postępu ekonomicznego poszczególnych krajów. Zmiany w tempie i rozmiarach PKB wszystkich krajów świata są analizo‐ wane przez organizacje, które następnie na podstawie wyników analiz podejmują decyzję, jakiemu krajowi i na jaki projekt warto udzielić pożyczki. Również Bank Światowy publikuje co roku raporty z da‐ nymi dotyczącymi dynamiki PKB, wskazu‐ jąc na zmiany poziomu ubóstwa w anali‐ zowanych krajach. www.creditmanagermagazine.pl WRZESIEŃ / SEPTEMBER 2023 30 ANALIZA

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=