Credit Manager Magazine 6/2021

30 CREDIT MANAGER MAGAZINE czerwiec / june 2021 NOWE TRENDY informatyczne, a także w zawodach wyma- gających bezpośredniego kontaktu z ludźmi. Jak pisałem w moim poprzednim artykule dla „Obserwatora Finansowego”, takie moż- liwości mogą się jednak wyczerpywać w mia- rę, jak kolejne zadania będą całkowicie au- tomatyzowane. Po trzecie, wraz z postępem automatyzacji wzrasta udział wynagrodzenia maszynowego software’u w wartości dodanej – a więc właścicieli algorytmów, kodów, czy baz danych – a także maszyn i urządzeń po- trafiących uczynić z nich użytek, czyli kom- plementarnego hardware’u. Rynek cyfrowego software’u jest bardzo silnie skoncentrowany, gdyż charakteryzują go silnie rosnące przy- chody względem skali, prowadzące do dyna- miki „zwycięzca bierze wszystko”. Obecnie prym wiodą w tej branży tacy amerykańscy giganci, jak Google, Amazon, Facebook, Ap- ple, czy Microsoft, a także w pewnym stopniu ich odpowiednicy z Chin. W konsekwencji w danych makroekonomicznych widzimy spa- dek udziału wynagrodzenia pracy w PKB, przy jednoczesnym wzroście nierówności dochodowych oraz stopnia koncentracji na rynkach. To nie przypadek, że największe fortuny gromadzone są dziś w branży kom- puterowego software’u. Pozostaje jednak jedna istotna kwestia. Skut- kiem rewolucji przemysłowej było mianowi- cie znaczące i trwałe przyspieszenie wzrostu gospodarczego, tymczasem od początków re- wolucji cyfrowej w latach 80. XX wieku, po- mimo obserwowanych pozytywnych efektów technologii teleinformatycznych, wzrost gos- podarczy w krajach będących liderami tech- nologicznymi, jak USA, nie tylko nie przy- spieszył, ale wręcz zwolnił. Dlaczego się tak dzieje, mimo że równocześnie tak silnie wzrósł przecież wolumen przetwarzanych i groma- dzonych danych oraz moc obliczeniowa komputerów? Zdania są w tej kwestii podzielone. Najpro- ściej jest je scharakteryzować przez podziele- nie zaangażowanych ekonomistów na grupę „techno-pesymistów” i „techno-optymistów”. Ten pierwszy obóz, w którym prym zdają się wieść Robert Gordon z University of Chicago czy Charles I. Jones ze Stanfordu, sugeruje, że przełożenie eksplozji informacji na wzrost PKB jest ograniczone, a kluczowe dla obser- wowanego spowolnienia wzrostu jest stop- niowe wyczerpywanie potencjału nowych in- nowacji („pomysły stają się coraz trudniej- Jakub Growiec Drhab.JakubGrowiec jestprofesorem SGH w Warszawie oraz doradcą eko- nomicznym w Departamencie Analiz Ekonomicznych NBP. Jest autorem iwspółautoremwielupublikacjinauko- wych z zakresu ekonomii, laureatem m.in . Nagrody Naukowej „Polityki” w dziedzinie nauk społecznych oraz nagrody„Banku i Kredytu” za najlep- szy artykuł opublikowany na łamach tego czasopisma w 2013 oraz 2015 roku. Jego publikacje dotyczą m.in . wzrostugospodarczegoipostęputech- nologicznego w długim okresie. sze do wynalezienia”) . Implikacją tych stwier- dzeń jest prognoza, że obserwowane spo- wolnienie wzrostu będzie trwałe, a rewo- lucja cyfrowa nie będzie w stanie tego zmie- nić. Drugi obóz, który reprezentuje m.in . Erik Brynjolfsson z MIT, podejrzewa nato- miast, że obserwowane obecnie spowolnie- nie jest przejściowe i wynika z konieczności przestawienia gospodarki na nowe tory, cha- rakterystyczne dla zupełnie nowej ery roz- woju. Skończy się ono wtedy, gdy technologie cyfrowe ujawnią swój pełny potencjał. Klu- czowy jest w tym kontekście rozwój techno- logii sztucznej inteligencji, które wydają się niezbędne, by móc w pełni zautomatyzować szereg istotnych zadań. Model hardware-software pozwala przewi- dzieć, comoże się stać ze wzrostemgospodar- czym w takim scenariuszu. Kiedy praca umy- słowa człowieka przestanie być niezbędna w procesie produkcyjnym i będzie swobo- dnie zastępowana cyfrowym software’m, prze- stanie też stanowić „wąskie gardło” rozwoju gospodarczego. Tempo wzrostu PKB bę- dziemogłowówczaszrównaćsięztempemaku- mulacji programowalnego hardware’u, zdol- nego przechowywać ów software i urucha- miać jego kod. Oznacza to potencjalnie przy- spieszenie wzrostu o cały rząd wielkości. Pytanie jednak, dokąd będą trafiać owoce tego wzrostu i w jakim stopniu będą mogli w jego podziale partycypować ludzie, którzy dla samego procesu produkcyjnego będą się przecież stopniowo stawać zbędni. Te istotne filozoficzne pytania wykraczają już jednak poza ramy tego tekstu. Autor wyraża własne opinie a nie oficjalne sta- nowisko NBP. „Tak, jak mechanizacja produkcji prowadziła do ogromnego wzrostu wolumenu wykonanej fizycznej pracy w jednostce czasu, tak jej automatyzacja prowadzi do ogromnego wzrostu wolumenu wykonanych obliczeń – można powiedzieć: eksplozji informacji.’’

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=