Credit Manager Magazine 6/2021

24 CREDIT MANAGER MAGAZINE czerwiec / june 2021 biznes niądza o rzędy wielkości. Kwoty wypływające w wielkich transzach podczas takich operacji trafiają do tysięcy podmiotów finansowych, które mogą takie pieniądze pochłonąć i prze- trawić – lepiej lub gorzej. Marże i prowizje z ty- tułu obrotów tym kwotami idą w setki miliar- dów. Ich duża część to przychody osobiste, które wędrują m.in . na rynek mieszkaniowy. „TheEconomist”przytoczyłdane,wedługktó- rychwkwietniu 2020 r. udział wnioskówo kre- dyt hipoteczny złożonych w USA na drugi dom wyniósł 7 proc., podczas gdy w lutym 2021 r. wskaźnik ten urósł aż dwukrotnie, do 14 proc. Ciśnienie na rynkach mieszkaniowych rośnie także przez prowadzoną, tak a nie inaczej, po- litykę fiskalną. W Wielkiej Brytanii zawieszo- no pobieranie podatku od transakcji na rynku mieszkaniowym o wartości do 500 tys. fun- tów. Na marginesie, taki sam podatek (PCC, podatek od czynności cywilnoprawnych) po- bierany jest od 20 lat w Polsce i podobnie jak tamwynosi 2 proc. Wrezultacie, w IV kwarta- le 2020 r. sprzedaż mieszkań i domów wzrosła na Wyspach do poziomu niewidzianego od 14 lat. Rząd brytyjski uzasadniał, że chodzi o podtrzymanie ruchu na rynku mieszkanio- wym, któremu miał grozić zastój. Kolejny element tezy „podczas pandemii jest inaczej” to zauważalny wzrost sprzedaży do- mów na przedmieściach albo już całkiem na wsi. Według niektórych chodzi o więcej miejsca dla siebie i bliskich na długie okresy lockdownów i pracy zdalnej, a więc o pozy- skiwanie powierzchni, również „biurowej”, we własnym lokum. Jednak prawdziwsze bę- dziezapewneprzypuszczenie,żewrazzewzro- stem świadomości ekologicznej, ci, których na to stać, przenoszą się (i będą się przeno- sić), jak najbliżej przyrody, jednak z dogodną komunikacją na wyciągnięcie ręki. Również tę część argumentacji potwierdza- ją statystyki. W USA na znaczeniu zyskuje cały pas stanów wzdłuż Gór Skalistych, gdzie jest pusto, powietrze czyste, widoki zapierają dech w piersiach, do Denver, Boulder, Colo- rado Springs (wColorado), Boise w (w Idaho) czy Bozeman (wMontanie) jest rozsądnie bli- sko, Zoom i Teams działają, a ceny nierucho- mości rosną wprawdzie szybciej niż gdzie indziej, ale są i tak znacznie niższe niż np. w San Francisco. Podobny proces jest obser- wowany w mocno zurbanizowanych Niem- czech i Wielkiej Brytanii, a także w okolicach australijskiego Sydney. Dla porządku trzeba również wymienić oczy- wisty czynnik – obecne, „pandemiczne”, za- korkowanie wielu ujść zwykle wartkiego wy- pływu gotówki. Dotyczy to przede wszystkim bogatych państw i ujawnia się wyraźniej wraz z coraz większą zamożnością zachodnich społeczeństw. Z jednej strony hojne i ma- ło reglamentowane pandemiczne wsparcie finansowe dla zatrudnionych i pracodawców, a z drugiej – zamknięte sklepy, zakazy wyjaz- dów urlopowych. Do tego rekordowe ceny na giełdach odstraszające od inwestycji w ak- cje, bo kto mądry i ostrożny kupuje akcje na górce. No i jeszcze banki, które przestały naliczać odsetki od składanych w ich oddzia- łach pieniędzy. W tych wszystkich okolicznościach i przy w dużej mierze wymuszonym wzroście stopy oszczędności, zamiana gotówki na nierucho- mość staje się wyjściem oczywistym, także w Polsce. Jesteśmy ani biedni, ani bogaci, ale też nie w pełni rozwinięci. Specyficznym nie- dostatkiem jest u nas niedorozwój funduszy inwestycyjnych. Według porównywalnych danych podawa- nych przez waszyngtoński Investment Com- pany Institute, globalne aktywa funduszy in- westycyjnych (mutual funds) wyniosły w gru- dniu 2020 r. 63 bln dolarów. Dla porównania, globalny produkt brutto za poprzedni rok osiągnął niecałe 84 bln dolarów. W Polsce aktywa funduszy miały w tym sa- mym czasie wartość 43 mld dolarów i stano- wiły wyraźnie poniżej 10 proc. PKB. W je- szcze bardziej wyrazistymporównaniu, wuję- ciu per capita, w Polsce aktywa funduszy wza- jemnych to ok. 1200 dolarów, na Węgrzech – 1500 dolarów, w Holandii – 64 tys. dolarów, a w USA ok. 90 tys. dolarów. Zatem i u nas popyt na mieszkania i domy rośnie, podaż nie jest w stanie albo nie chce nadążyć, więc nieruchomości mieszkaniowe drożeją. Tym bardziej że, mimo zapowiedzi, nadal nie ma w Polsce ustawy o REIT (Real Estate Investment Trust), tj. o funduszach inwestujących w nieruchomości. Uchwalenie ustawy byłoby dobrym krokiem w kierunku bardziej racjonalnego rynku mieszkaniowe- go w Polsce poprzez zmniejszenie popytu na „Historycznie rzecz ujmując, w obliczu zarazy nikomu nie pomagano do tej pory na taką skalę, jak czynią to obecnie rządy bogatego świata. Reakcja monetarna i fiskalna jest niewyobrażalnie wielka.”

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=