Credit Manager Magazine 3/2023

62 www.creditmanagermagazine.pl MARZEC / MARCH 2023 EDUKACJA wijaniem TikToka. Niejednokrotnie spędza- my ogromne ilości czasu wpatrzeni w ekrany naszych smartfonów. Nadzieja na odnalezie- nie nowych, ciekawych treści w natłoku zale- wających nas propozycji sprawia, że nie po- trafimy się od tego oderwać. W ten sposób często zupełnie bezsensownie marnujemy czas, który moglibyśmy spędzić dużo bar- dziej wartościowo. Uzależnienie od nieustannego poszukiwania kolejnych wrażeń wiąże się również z obniża- niem naszej umiejętności koncentracji. Stale rozproszony przez media społecznościowe wzrok przestaje być zdolny do skupienia się na jednej rzeczy przez dłuższy czas. Żyjemy w wirtualnym świecie fikcji W jednym ze swych opowiadań Jorge Luis Borges przedstawia taką oto historię: „Wowym Cesarstwie Sztuka Kartografii osiągnęła taką doskonałość, że Mapa jednej tylko Prowin- cji zajmowała całe Miasto, a Mapa Cesarstwa całą prowincję. Z czasem te Niezmierne Mapy okazały się już niezadawalające i Kolegia Kar- tografów sporządziły Mapę Cesarstwa, która posiadała Rozmiar Cesarstwa i pokrywała się z nim w każdym Punkcie”. Zdaniem Jean Baudrillarda, francuskiego fi- lozofa, jest to znakomita alegoria symulacji. W książce Symulakry i symulacja odwołuje się on do owej fikcji Borgesa o kartografach, którzy ogarnięci ideą stworzenia idealnej ma- py Cesarstwa wykonali ją tak dokładną, że pokryła całą jego powierzchnię. Nieco uprosz- czę poglądy wspomnianego myśliciela i wyko- rzystam tę koncepcję do opisu naszego życia. Wirtualny świat, w którym zanurzeni jeste- śmy za pośrednictwem stale świecących ekra- nów smartfonów, zdaje się często bardziej realny od świata rzeczywistego. Tysiące retu- szowanych zdjęć przewijanych każdego dnia w social mediach, przedstawiających ideal- nych ludzi i ich wystawne życie w cudownej scenerii, tworzą symulację realności tak do- skonałą, jak owa mapa całkowicie przykrywa- jąca terytorium Cesarstwa. Tak powstaje nie- mająca jakichkolwiek punktów stycznych z prawdziwym życiem hiperrealność. Oślepiający blask cyfrowej symulacji powo- duje zanik jakichkolwiek prawdziwych punk- tów odniesienia i poczucie zagubienia. Kar- mimy się fałszywymi obrazami. Pragniemy nieosiągalnej fikcji. Dopiero, gdy odłożymy na bok nieustannie pobudzające nasze zmy- sły urządzenia, będziemy w stanie dostrzec resztki rzeczywistości przysłoniętej przez hiperrealny świat. Będziemy mogli dostrzec, że znaleźliśmy się na pustkowiu, „gdzie bra- kuje tego, co rzeczywiste”. Z tego powodu w Norwegii podjęto decyzję o wprowadzeniu regulacji prawnych mają- cych na celu ochronę osób korzystających z mediów społecznościowych przed sztucz- nie wykreowanym ideałem piękna, o czym pisał na naszym portalu Juliusz Mazur-Ma- chowski. Obowiązkowe jest umieszczanie informacji o tym, że dane zdjęcie zostało wyretuszowane, ponieważ porównywanie się z nieprawdziwymi wizerunkami wywiera ne- gatywny wpływ na zdrowie psychiczne. Sztucznie emitowane światło, blask smart- fonów i wirtualny świat odrywający nas od prawdziwego życia wypaczają nasze widze- nie rzeczywistości, zaburzają naturalny rytm życia oraz negatywnie wpływają na nasze zdrowie fizyczne, psychiczne i relacje z in- nymi. Żeby wyjść z kryzysu, potrzebujemy otworzyć się na inny rodzaj światła niż to, które jest emitowane przez zdobycze ludzkiej techniki. Potrzebujemy światła, które nada naszemu życiu sens. Drugi człowiek rzuca światło na nasze życie Jedno z takich świateł daje nam relacja z dru- gim człowiekiem. W eseju zatytułowanym Epizody sensu Józef Tischner zwraca uwagę, że „obecność innego jest obecnością innego źródła sensu”. Gdy pojawia się inny człowiek, wnosi on w nasze życie swe własne spojrzenie na rzeczywistość. Świat przestaje być jedno- stronny, widziany tylko z jednej perspektywy. Gdy utożsamimy się z bliźnim w dialogu, niejako poszerza się nasz horyzont widze- nia świata. Tak pisał o tym Tischner: „Jesteś «źródłem», jesteś «światłem», jesteś «macie- rzą» słów, które inaczej oświetlają mi mój świat”. Gdy jest obecna przy mnie druga osoba, świat zyskuje nowy sens. Dzieje się tak, ponieważ „obecność innego w «moim» świecie jest obecnością innego «światła», któ- „Paradoksalnym może się wydawać, że chociaż żyjemy otoczeni przytłaczającą liczbą źródeł światła, to jednak czujemy się zagubieni. Czujemy obecność stale towarzyszącej nam ciemności. Nie jest to w żadnej mierze uczucie nowe, właściwe tylko współczesnemu człowiekowi.”

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=