Credit Manager Magazine 3/2023
36 www.creditmanagermagazine.pl MARZEC / MARCH 2023 Technologie – więcej wolnego czasu czy prekariatu Zastępowanie ludzi maszynami rodzi obawy o przyszłość człowieka na rynku pracy. Postulaty opodatkowania stosujących takie rozwiązania firm nie znalazły posłuchu w UE. Wraca za to pytanie, czy automatyzacja będzie sprzyjała powiększaniu się grona prekariuszy – osób, które żyją w ciągłej zawodowej niepewności. Na początku XIX wieku do angielskich i szkoc- kich fabryk zaczęli wdzierać się rzemieślnicy, by zniszczyć maszyny, które pozbawiały ich pracy. Kojarzono ich z luddystami, czyli człon- kami radykalnego ruchu społecznego z po- czątkowego okresu rewolucji przemysłowej. Swoją nazwę ruch wywiódł od Ewarda Lud- da, tkacza żyjącego w drugiej połowie XVIII w. W zemście za niesprawiedliwe potraktowa- nie przez pracodawcę zniszczył tkackie kro- sno w jego fabryce. Pamięć o jego odważnym sprzeciwie przetrwała i stał się „patronem” i inspiracją dla rzemieślników, którzy kilka- dziesiąt lat później podjęli walkę z producen- tami tkanin bawełnianych na coraz większą skalę korzystających z nowych wynalazków – mechanicznych przędzarek i krosien tkackich, umożliwiających zwiększenie produkcji przy niższych kosztach pracy. Newsy o „znikających zawodach” elektryzują czytelników Gdy młodzież szkolna uczy się na lekcjach hi- storii o rewolcie robotników, może się uśmiech- nąć z pobłażaniem – przecież rynek pracy przetrwał mechanizację, a robotnicy nauczy- li się obsługi nowych maszyn. Cały ten opór z początku XIX wieku nie miał sensu, bo roz- woju nie można powstrzymać siłą. Zresztą jak świat światem, ludzie zawsze bali się no- wości i tego, co one przyniosą. I choć niby o tym wiemy, to strach przed tym, że maszyny będą rugowały ludzi z ko- lejnych profesji nie maleje. Media co jakiś czas publikują listę zawodów, które „znik- Martyna Kośka Ekspert rynków Europy Środkowej i Wschodniej; doktoryzuje się z ochrony konsumentów na rynku usług finansowych ną przez maszyny” – zmiany mogą dotknąć oferty związane z przetwarzaniem i obróbką danych, w handlu (sprzedawcy, kasjerzy, tele- marketerzy), mniej ludzi będzie potrzebnych do wykonywania prac biurowych i urzęd- niczych (przyjmowanie wniosków, wypłata świadczeń). I wtedy nagle się okaże, że to, co wydawało się zabawne na lekcji historii w liceum, wcale nie jest takie śmieszne, bo potencjalnie rzutuje na sytuację zawodową całego pokolenia. Czwarta Rewolucja Przemysłowa – czy jest czego się bać? Już kilka lat temu naukowcy zajmujący się rynkiem pracy ukuli we współpracy ze speca- mi od automatyzacji pojęcie Czwartej Rewo- lucji Przemysłowej. Z powodu gwałtownego rozwoju technologii, w tym uczenia maszy- nowego (ang. machine learning) i malejącego kosztu automatyzacji, robotyzacja na maso- wą skalę jest już tylko kwestią czasu. Roboty- zacja na taką skalę zwiększy produktywność i przyczyni się do wzrostów gospodarczych. Z czasem doprowadzi do tworzenia miejsc pracy w nowo powstających branżach, ale sprawi również, że wiele z dziś istniejących profesji straci rację bytu albo przynajmniej znacznie zmniejszy się zapotrzebowanie na liczbę wykonujących je osób. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Wwie- lu marketach tylko jeden sprzedawca kasuje zakupy, a kupujący są zachęcani do korzy- stania z kas samoobsługowych. Ich wprowa- dzenie spowodowało ogromny spadek zapo- trzebowania na pracowników handlu. Sieci handlowe liczą się z tym, że klienci samo- dzielnie skanujący zakupy czasem oszukują, ale jest to i tak bardziej korzystne niż utrzy- mywanie pracowników, którym trzeba wy- płacać pensje, odprowadzać za nich składki społeczne i zdrowotne oraz brać pod uwagę ich urlopy i zwolnienia lekarskie. Jak dotąd pracownicy handlu nie protestowa- li przeciwko zastępowaniu ich urządzeniami, pewnie dlatego, że w ostatnich latach ofert pracy w handlu było więcej niż chętnych do jej wykonywania. Od kilku lat mamy niskie bezrobocie i rosnące inwestycje, więc to pra- codawcy musieli aktywnie zabiegać o pra- cowników w wielu branżach, nie odwrotnie. Gdyby jednak sytuacja miała ulec znaczne- mu pogorszeniu i dotknęłoby nas bezrobo- cie, ludzie, którzy do tej pory nie rozpatry- wali pracy w handlu, mogliby poczuć złość, że nie ma dla nich już miejsca przy kasie, bo każdy klient samodzielnie może się obsłużyć. Jest dla nas już oczywiste, że taśmy pro- dukcyjne są w pełni zautomatyzowane i nie myślimy o tym, że gdyby nie roboty, wypro- dukowanie choćby partii paczkowanej żyw- ności wymagałoby zaangażowania kilkakrot- nie większej liczby ludzi. Roboty powinny płacić podatki? Ponieważ rozwój technologii przyniesie spa- dek zapotrzebowania na zatrudnienie w pew- nych branżach, pojawiają się pytania natu- ry prawnej. Jedno z nich dotyczy tego, czy przedsiębiorcy zastępujący pracowników ro- botami powinni płacić z tego tytułu podatki. TECHNOLOGIE
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=