Credit Manager Magazine 2/2022

35 CREDIT MANAGER MAGAZINE LUTY / FEBRUARY 2022 Świat skupia się w Azji Pandemia COVID-19 wzmocniła tendencję, zgodnie z którą centrum światowej gospodarki i handlu, a ostatnio także wysokich technologii, przenosi się z Atlantyku na Pacyfik. Integracja była dotychczas domeną Europy. Tu zaszła najdalej i najgłębiej, w ramach Unii Europejskiej (UE), sięgając poziomu opartego na pełnym wolnym rynku oraz czterech wol- nościach (swobodny przepływ towarów, kapi- tałów, usług i ludzi – siły roboczej). A dla wy- branych i chcących jest jeszcze unia walutowa. Nikt inny na świecie nie przekroczył dotąd dwóch pierwszych poziomów integracyjnych, strefy wolnego handlu i unii celnej. Teraz wie- le wskazuje na to, że po raz kolejny goni nas Azja, czy wręcz cały region Azji i Pacyfiku. Bowiem 15 listopada 2020 r. na specjalnym szczycie w Hanoi powołano – oczywiście, jak wszystko teraz, zdalnie – ugrupowanie RCEP (Regional Comprehensive Economic Part- nership), czyli Rozwinięte Regionalne Part- nerstwo Gospodarcze, które ma być oparte nie na czterech, jak w UE, lecz na trzech wol- nościach – bez swobodnego przepływu ludzi. Przeciwko Chinom Ten proces rozpoczął się w wyniku poprzed- niego, przed obecną pandemią (i idącą w ślad za nią recesją), ważnego zwrotu w dziejach planety, jakim był kryzys na rynkach go- spodarczych w 2008 r. i następnych. Amery- kańska administracja Baracka Obamy, wy- ciągając właściwe wnioski z wcześniejszego zaangażowania się USA w wojnę z terrory- zmem, dokonała słynnego pivotu, czyli zwro- tu z Atlantyku na Pacyfik. Bowiem po tąpnię- ciu z 2008 r. szybko stało się jasne, że cen- trum światowej gospodarki i handlu dyna- micznie przenosi się właśnie tam. Amerykanie nie szukali nowych rozwiązań, lecz sięgnęli po już istniejące, choć szerzej praktycznie nieznane. Włączyli się do utwo- rzonego w 2005 r. z inicjatywy Nowej Zelan- dii i Singapuru, do których dołączyło Chile i sułtanat Brunei, Partnerstwa Transpacyficz- nego – TPP (Transpacific Partnership). Wej- ście supermocarstwa do małego ugrupowa- nia dało mu naturalny impuls rozwojowy. Już w 2008 r. było w ugrupowaniu ośmiu part- nerów, bo do ww. czwórki i USA dołączyły Australia, Peru i Wietnam. A potem doszły jeszcze cztery państwa, kolejno: Malezja, Me- ksyk, Kanada i Japonia. W trakcie negocjacji dla wszystkich zaanga- żowanych w nie stron było jasne, że to ma być szeroko rozbudowana strefa wolnego handlu, z USA jako motorem napędowym, za to bez szybko rosnących i stanowiących wyzwanie dla innych partnerów w regionie Chin. Długo negocjowane i bardzo szczegółowe po- rozumienie podpisano 4 lutego 2016 r. w Auc- kland. Był to już jednak rok wyborczy w USA, a kandydat na prezydenta Donald Trump, przeciwnik umów wielostronnych, już we wczesnej fazie kampanii zapowiedział, że po- rozumienie storpeduje natychmiast po doj- ściu do władzy – i obietnicy dotrzymał (po- dobnie jak wstrzymał rozmowy nad TTIP – paralelną umową o inwestycjach i handlu negocjowaną z UE). Tym samym, stawiająca na globalizację i wol- ne rynki administracja Baracka Obamy nie zdążyła osiągnąć wymarzonego celu, a los TPP zdawał się być przesądzony. Tyle tylko, że w chwili jego powstrzymania w styczniu 2017 r. jeden z krajów zaangażowanych w negocja- cje dokonał już ratyfikacji umowy we wła- snym parlamencie. Była to Japonia (wkrótce TPP ratyfikował też parlament Nowej Zelan- dii), która co prawda włączyła się do nego- cjacji jako ostatnia, ale za to stała się najwięk- szym orędownikiem postulowanych zmian. I to właśnie ona już w maju 2017 r. nakło- niła pozostałych 11 sygnatariuszy, bez USA, do kontynuacji i rewizji umowy, a zarazem nadania jej statusu rozwiniętego partnerstwa (a więc poszerzonego o swobodny przepływ kapitałów i usług, choć z zastrzeżeniami). Zrewidowana umowa na TPP 2.0, jak ją po- pularnie określono, weszła w życie z końcem grudnia 2018 r., ku zadowoleniu Japończy- ków, przy braku zainteresowania ze strony USA oraz ambiwalencji ze strony Chin, naj- pierw idei mocno przeciwnych, ale bardziej spolegliwych po wystąpieniu z umowy USA. Przeciwko Amerykanom To właśnie Chiny wzięły teraz karty w swoje ręce, tyle że nieco inne. Widząc, co się dzieje, mając świadomość przesunięcia się ośrodka siłygospodarczejihandlowejnaPacyfik,wod- powiedzi na amerykański pivot, a jeszcze bardziej ze względu na poczucie szybko ro- snącej siły własnej, Chińczycy postanowili przejść do kontrofensywy. Co prawda już w 2005 r. wyszli z inicjatywą budowy wielkiej strefy wolnego handlu w re- gionie Azji i Pacyfiku (FTAAP), ale przestrze- MAKROEKONOMIA Bogdan Góralczyk Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, politolog, dyplomata, znawca Azji „15 listopada 2020 r. na specjalnym szczycie w Hanoi powołano – oczywiście, jak wszystko teraz, zdalnie – ugrupowanie RCEP (Regional Comprehensive Economic Partnership), czyli Rozwinięte Regionalne Partnerstwo Gospodarcze, które ma być oparte nie na czterech, jak w UE, lecz na trzech wolnościach – bez swobodnego przepływu ludzi.”

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=