Credit Manager Magazine 2/2022
36 CREDIT MANAGER MAGAZINE LUTY / FEBRUARY 2022 lili. Nie mieli jeszcze wtedy na tyle siły i tylu argumentów, by innych do swych koncepcji przekonać. Pomysł okazał się przedwczesny. Ponadto, inne państwa w regionie nie chcia- ły za bardzo włączać się w projekty płynące bezpośrednio z Chin. Pekin wznowił działania wkrótce po włącze- niu się Amerykanów do TPP. Tym razem on też nie wyszedł z własną inicjatywą, lecz włą- czył się w strukturę już na tych obszarach ist- niejącą, a mianowicie postanowił wykorzy- stać do swoich celów współpracę struktu- ralną dziesięciu państw członkowskich Stowa- rzyszeniaNarodówAzji Południowo-Wscho- dniej (ASEAN – to łącznie ponad 600 mln mieszkańców) z trzema krajami Azji Wschod- niej: ChRL, Japonią i Koreą Południową. Roz- budowano ją i przekształcono na szczycie w Kuala Lumpur w grudniu 2005 r., w Szczyt Azji Wschodniej (East Asia Summit – EAS) i do dotychczasowej 13 państw dołączono jeszcze trzy: Indie, Australię i Nową Zelandię. Formalnie, to właśnie EAS stoi za nowym po- mysłem,ogłoszonymnajegoszczyciewPhnom Penh w 2012 r. Faktycznie jednak siłą spra- wczą i motorem napędowym całego przed- sięwzięcia od początku były Chiny. A czyn- nikiem nie mniej dla nich istotnym, oczywi- stym także dla innych partnerów, był brak obecności USA w tym przedsięwzięciu. Długie i skomplikowane, specjalistyczne ne- gocjacje, podczas których, jak sięmocno pod- kreśla, lano krew, pot i łzy, napotkały tylko jedną, za to poważną barierę: w listopadzie 2019 r. z udziału nad dalszym przygotowy- waniem RCEP zrezygnowały Indie. Toteż teraz w Hanoi ostateczną wersję umowy podpisało 15 a nie 16 państw. Jednakże nawet bez ludnych Indii jest to największe ugrupo- wanie gospodarcze, a zarazem integracyjne na globie, obejmujące 30 proc. światowej lud- ności oraz także niemal 30 proc. światowe- go PKB w sensie nominalnym (w sile naby- wczej to nieco więcej). Jest to więc ugrupo- wanie o większym potencjale gospodarczym, aniżeli TPP, a nawet UE. Oczywiście, brak Indii jest tu znaczący, prak- tycznie w każdym wymiarze: symbolicznym, politycznym, geostrategicznym, ludnościo- wym oraz wielkiego potencjału. Jednakże nie mniej znaczący jest fakt, że mimo obecności wugrupowaniu Japonii czyAustralii, podnie- obecność w nim USA głównym rozgrywa- jącym będą Chiny – które od początku o tym wiedziały i dlatego porozumienie stale mo- cno forsowały. Są przecież mocarstwem w fa- zie rozwojowej, a takie– jakuczyhistoria i dzie- je powszechne – szczególnie potrzebują no- wych rynków i możliwości ekspansji. Protekcjonizm do lamusa Nawet jeśli obecnie Chiny stawiają na nową strategię „podwójnego obrotu”, w ramach której główną siłą napędową ich gospodarki ma być kwitnący rynek wewnętrzny i silna klasa średnia, to i tak potrzebny jest im „dru- gi obieg”, czyli globalizacja oraz partnerzy i rynki zbytu na zewnątrz. Formalnie RCEP jest kolejnym przejawem i dowodemtriumfuglobalizacji, wolnych ryn- ków oraz handlu bez barier i ceł lub po ich obniżonych stawkach (od 49 do 65 proc., naj- więcej wyłączeń zastosowano w rybołów- stwie i towarach rolnych). Jest jednak na tyle rozbudowane, że obejmuje nie tylko kapitały i usługi, a także, co istotne, wiele dziedzin z zakresu wysokich technologii, bowiem– jak wiadomo– jest ich tamwregionie corazwięcej. Naturalnie, podobnie jak kiedyś w przypad- ku TTIP, nie obyło się bez pewnych kontro- wersji podczas negocjacji, a nawet protestów, np. ze strony ekologów. Ogólnie jednak, poza wspomnianym przypadkiem Indii (którym jednak w ostatecznym porozumieniu pozo- stawiono otwartą furtkę), wszystkie zaanga- żowane w nie strony rozumiały, że korzyści gospodarcze i handlowe będą z tego większe, niż ewentualne koszty. MAKROEKONOMIA „Nawet jeśli obecnie Chiny stawiają na nową strategię «podwójnego obrotu», w ramach której główną siłą napędową ich gospodarki ma być kwitnący rynek wewnętrzny i silna klasa średnia, to i tak potrzebny jest im «drugi obieg», czyli globalizacja oraz partnerzy i rynki zbytu na zewnątrz.”
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=