Credit Manager Magazine 12/2022

19 www.creditmanagermagazine.pl GRUDZIEŃ / DECEMBER 2022 temu towarzyszącą. Jak się okazuje, kupno odzieży w komisie nie jest dla Estończyka ujmą na honorze. Ponadto w Estonii obecny kryzys jest postrzegany raczej jako przerwa w długoterminowym procesie doganiania krajów Europy Zachodniej, co pozwala miesz- kańcom tego kraju zachować nadzieję na lepszą przyszłość. Ten szczególny przypadek z nad Bałtyku nie zmienia jednak stanu rze- czy – ludzie naprawdę się boją nadchodzą- cych miesięcy. I mają ku temu powody. Recesją przezwyciężać inflację Po spotkaniu bankierów centralnych w Jack- son Hole dla wielu staje się właściwie jasne, że największe banki centralne, przyparte do muru między recesją mającą szybko prze- zwyciężyć inflację a przyzwoleniem na jesz- cze wyższą inflację, raczej będą działać na rzecz tego pierwszego wariantu. W dłuższej perspektywie to nawet dobra informacja. Po- zostaje jednak pytanie o to, jak przeżyć naj- bliższe miesiące, aby potem móc się cieszyć z długoterminowych korzyści. Jeszcze innym pytaniem pozostaje to, na który szok energe- tyczny prowadzący do wysokiej i bolesnej in- flacji będą wskazywać przyszłe podręczniki do historii gospodarczej? Na obecny, czy na ten z lat 70. XX wieku? Jeśli wyliczenia Bena Broadbenta są trafne, to odpowiedź brzmi: na obecny. Skoro tak, to jesteśmy właśnie świadkami otrzymywania przepustki gwa- rantującej bieżącym wydarzeniom miejsce w podręcznikach dla przyszłych pokoleń. Marne to jednak pocieszenie dla tych, któ- rzy muszą najbardziej zaciskać pasa, i tak już mocno zaciśniętego. Autor wyraża własne opinie, a nie oficjalne stanowisko NBP. Paweł Kowalewski Pracownik Departamentu Operacji Krajowych Narodowego Banku Pol- skiego. W latach 2012-14 był anali- tykiem w Deutsche Bundesbanku. Pracował w ośrodkach badawczych w Polsce i Austrii, a także w Mini- sterstwie Finansów. Wykładał ekono- mię, jest współautorem podręcznika na temat rynków finansowych, który otrzymał Nagrodę Ministra Edukacji Narodowej. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego. W 2000 roku obronił doktorat poświęcony tematyce euro. MAKROEKONOMIA szansy wspomniane supermarkety, które sta- wiają na własne marki, w efekcie czego, zda- niem prof. Carstena Kortuma z Dualen Ho- chschule Baden-Württemberg in Heilbronn, szturm na dyskonty Niemcom nie grozi. Niemcy przeszły suchą stopą przez Wielki Kryzys Finansowy. Stało się tak – zdaniem ówczesnej kanclerz Niemiec Angeli Mer- kel – w dużej mierze za sprawą zaradności i przezorności niemieckich gospodyń. Może dlatego jedna z nich, mieszkająca w Stuttgar- cie Wiltrud Meier rozpoczyna dzień od słu- chania w radiu ofert poszczególnych sklepów z żywnością i ten przekaz radiowy decyduje o jej codziennej marszrucie po lokalnych sklepach spożywczych. Niestety inne doniesienia medialne na temat skutków inflacji są wręcz szokujące, przy- najmniej dla mnie, człowieka wychowanego upadającej gospodarce nakazowo-rozdziel- czej, który wygenerował sobie podświado- mie wyidealizowany obraz bogatego świata zachodniego. Już w maju BBC donosiło, że niemal co siódmy Brytyjczyk oszczędza na jedzeniu. Jeszcze bardziej nieoczekiwane wy- dają się doniesienia z Wysp Brytyjskich, gdzie eksperci zniechęcali i nadal zniechęca- ją do wyłączania na noc lodówek. Zwłaszcza w dobie niespotykanych upałówmogło to być wyjątkowo niebezpieczne. Innymi słowy, ist- nieje próg oszczędności, poniżej którego zejść nie możemy. Raport sporządzony przez brytyjski parla- ment podaje wprost, że między 30 marca a 19 czerwca 41 proc. ankietowanych kupiło mniej żywności niż w poprzednich dwóch miesiącach. Czy oszczędza tylko Wielka Bry- tania? Nie, co ma bowiem powiedzieć cztero- osobowa rodzina hiszpańska, której dochód wynosi 1200 euro, z czego 800 euro pochłania sam czynsz? Hiszpańskie media są dziś pełne wskazówek, jak najlepiej robić zakupy. Czy tego rodzaju zalecenia jednak pomogą? Zwłaszcza tym, którzy muszą wybierać to, z jakiego posiłku danego dnia muszą zrezy- gnować? Już wiosną coraz więcej Niemców nie wiedziało, na czym ma jeszcze oszczę- dzać. W biedniejszych krajach może być jesz- cze gorzej. Oczywiście zawsze można doszu- kać się jakiegoś wyjątku. Estończycy starają się zachować zimną krew nawet w obliczu niemal 25 proc. inflacji. Bałtowie jeszcze dobrze pamiętają rozpad ZSRR oraz inflację „Już w maju BBC donosiło, że niemal co siódmy Brytyjczyk oszczędza na jedzeniu. Jeszcze bardziej nieoczekiwane wydają się doniesienia z Wysp Brytyjskich, gdzie eksperci zniechęcali i nadal zniechęcają do wyłączania na noc lodówek.”

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=