Credit Manager Magazine 9/2023
MAKROEKONOMIA Mariusz Tomczak Politolog, specjalista w zakresie europeistyki, absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończył również studia podyplomowe na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego (realizowane wspólnie z Narodowym Bankiem Polskim), w Kolegium Zarządzania i Finansów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk i Collegium Civitas w Warszawie. Niemiecki koncern Siemens ma dostarczyć 1,2 tys. lokomotyw dla kolei indyjskich – skala zamówienia bez wątpienia robi wrażenie. Deutsche Bahn, która coraz mocniej rozpycha się poza granicami Starego Kontynentu, przez kilkanaście lat będzie obsługiwać linię kolei dużych prędkości między stolicą Indii a pobliskimi metropoliami. Na indyjski rynek wchodzą także inne niemieckie przedsiębiorstwa, np. firma Hettich, producent okuć meblowych, która ulokowała w tym kraju swój największy zakład produkcyjny. Mniej Moskwy, mniej Pekinu Niedawno w Mumbaju niemiecki holding ThyssenKrupp Marine Systems GmbH (TKMS) podpisał wstępne porozumienie z indyjskim koncernem stoczniowym Mazagon Dock Shipbuilders Limited (MDL) w sprawie wspólnej budowy sześciu okrętów podwodnych. Doszło do tego w obecności Borisa Pistoriusa, ministra obrony RFN w rządzie Olafa Scholza, co podkreśla rangę wydarzenia. W jednym z wywiadów niemiecki minister powiedział, że nie widzi nic złego w sprzedaży uzbrojenia zagranicznym partnerom z Azji, a w interesie jego kraju leży ograniczenie zależności Indii od dostaw rosyjskiej broni. W ten sposób przyznał, że zacieśnianie współpracy z Nowym Delhi jest elementem gry, której dalekosiężny cel stanowi odsunięcie Hindusów od Moskwy. Nasi zachodni sąsiedzi widzą również w Indiach przeciwwagę dla Pekinu. Rozwój współpracy gospodarczej z firmami zlokalizowanymi w „największej demokracji świata” może pomóc niemieckim koncernom w ograniczeniu ryzyka biznesowego – częściowej dywersyfikacji łańcuchów dostaw oraz zmniejszeniu zależności od komunistycznych Chin, co w związku z narastającymi napięciami na linii Waszyngton-Pekin zaczyna odgrywać ważną rolę. Wizyta kanclerza W opiniotwórczym niemieckim dzienniku „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w podsumowaniu wizyty kanclerza Olafa Scholza w Indiach, sformułowano trzy ciekawe wnioski. „Pierwszy, dość smutny, bo dotyczy tego, że wyłączne skupianie się na stosunkach z Rosją i Chinami opierało się na błędnych przekonaniach. Drugi, to niewiele weselsze spostrzeżenie, że latami ignorowaliśmy tak potężny kraj jak Indie. I wniosek trzeci mówiący, że w końcu podejmujemy działania, pogłębiające izolację Moskwy” – podano w dzienniku i podkreślono, że osobiste spotkanie kanclerza z premierem Narendrą Modim stanowi dowód przestawiania polityki zagranicznej RFN na „inne tory”. W niemieckich kręgach politycznych pojawiają się opinie, że Europa za mocno uzależniła się od Rosji i Chin, a zacieśnienie relacji gospodarczych z Indiami może pomóc w bezbolesnym ograniczeniu tej zależności. Podobne głosy słychać w Brukseli. Część europejskich decydentów, a wśród nich nie brakuje polityków z RFN, dąży do zawarcia umowy o wolnym handlu między UE i Indiami. Negocjacje rozpoczęły się bardzo dawno temu, a za jednego z największych „hamulcowych” uchodzi premier Narendra Modi. Wprawdzie deklaruje przekształcenie Indii w „fabrykę świata”, zachęcając zagraniczne firmy do inwestowania, ale chętnie sięga po rozwiązania protekcjonistyczne, co utrudnia rozmowy. Dobry interes, ale… 12 mld euro – na tyle szacuje się niemieckie inwestycje Indiach w latach 2000–2020. To nie tak mało, ale wciąż niewiele jak na możliwości kapitałowo- inwestycyjne firm zza naszej zachodniej granicy. Obecnie Niemcy są siódmym największym bezpośrednim inwestorem zagranicznym w tym kraju. „Istnieje ponad 1,6 tys. niemiecko- indyjskich kooperacji i ponad 600 niemiecko-indyjskich spółek joint venture. Według aktualnego badania przeprowadzonego przez KPMG i AHK India, 53 proc. ankietowanych niemieckich firm chce rozszerzyć swoje inwestycje w Indiach jeszcze w 2023 r.” – napisali w „The Pioneer” Rasmus Buchsteiner, Daniel Thomas Bayer, Luisa Nur, Christian Schlesinger I Claudia Scholz, autorzy tekstu, który na początku lipca 2023 r. został opublikowany również w Onecie. Twierdzą oni, że Indie są „potęgą zdecydowanie przereklamowaną” i nie wykorzystującą w pełni potencjału gospodarczego z powodu „ukrytych słabości” – problemów niedostrzeganych lub lekceważonych przez przedstawicieli środowisk gospodarczych. Przyznają, że niemieccy biznesmeni robią dobre interesy w tym kraju, choć panujące wśród nich nastroje podobno wahają się „między nadzieją a strachem”. Optymizmu jednak nie brakuje. WRZESIEŃ / SEPTEMBER 2023 www.creditmanagermagazine.pl 47
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=