Credit Manager Magazine 9/2022

24 www.creditmanagermagazine.pl WRZESIEŃ / SEPTEMBER 2022 ANALIZY wią większą część budżetów, ok. 5-9% (w eks- tremalnych przypadkach nawet kilkadziesiąt procent), m.in. produkcja metali, przemysł chemiczny, hutniczy, produkcja mebli czy papieru. Dlatego obecny kilkukrotny wzrost cen energii elektrycznej w 2021 i 2022 r. będzie miał asymetryczny wpływ na poszcze- gólne branże – przede wszystkim stanie się problemem dla przemysłu energochłonnego. Przedsiębiorstwa mają dostępne instrumen- ty hedgingowe pozwalające zabezpieczyć się przed wahaniami cen, a rosnące koszty produkcji, w tym surowców i energii mogą uwzględnić w cenach, a więc przerzucić na konsumentów. Kluczowa będzie jednak skala podwyżek cen energii, a co za tym idzie fi- nalnych produktów – ich zbyt wysokie ceny spowodują ograniczenie konsumpcji, a tym samym problem dla wielu podmiotów gospo- darczych. Ważnym aspektem rosnących cen energii elektrycznej (kontrakty na lata 2023 i 2024 wskazują, iż obserwowane rekordowe ceny utrzymają się co najmniej w perspekty- wie kilkuletniej) jest również ich rosnący, ne- gatywny wpływ na branże przemysłowe, dla których koszty energii elektrycznej nie były dotychczas istotne. Przy kilkukrotnym wzro- ście cen energii dla przemysłu w ciągu ostat- niego roku nawet dotychczasowy marginalny koszt z tym związany staje się istotną pozycją w kosztach. Co równie istotne w odróżnie- niu od gospodarstw domowych przemysł nie jest chroniony przez wzrostem cen energii na rynkach hurtowych poprzez stosowanie re- gulowanych taryf. Ze względu na ograniczenia podaży i brak fizycznych produktów w postaci surowców będziemy musieli zmierzyć się w okresie naj- bliższej jesieni i zimy z dawno niespotykaną sytuacją realnej perspektywy niedoborów energii. Wzrost kosztów energii o ok. kilkaset procent na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy przełoży się na istotną zmianę znaczenia tych pozycji w wydatkach przedsiębiorstw prze- mysłowych dla ich konkurencyjności. W tej sytuacji warto uwzględnić struktu- rę kształtowania się cen energii na rynkach krajowych w UE. Najniższe ceny energii elek- trycznej występują strukturalnie w krajach, które mają wyższy udział energii produkowa- nej z OZE i atomu (m.in . Szwecja, Finlandia). W tych państwach udział zeroemisyjnych źródeł energii jest na tyle wysoki, że pozwala na wyznaczanie finalnej ceny energii elek- trycznej. W większości krajów Europy udział węgla i gazu w miksie energetycznym jest na tyle duży, że to ciągle cena tych surowców jest wyznacznikiem ceny końcowej. Taka sy- tuacja utrzymująca się w Polsce może prowa- dzić do negatywnych zjawisk w przyszłości i pogorszenia obecnie relatywnie dobrej sy- tuacji. Można więc zakładać, że bez podjęcia wysiłku dekarbonizacji wysokość cen ener- gii w Polsce będzie spadać dużo wolniej niż w innych krajach, które szybciej przestawiają swój system energetyczny na OZE i atom. W tym kontekście trzeba zauważyć, że niskie wynagrodzenia w przemyśle są ciągle atrak- cyjnym czynnikiem, który przyciąga inwe- stycje zagraniczne. Jednak po osiągnięciu pewnego poziomu rozwoju gospodarczego, przy strukturalnie niskim bezrobociu, tren- dzie konwergencji pensji do średniej UE, opieranie konkurencyjności przemysłu o ni- skie koszty pracy nie będzie sprzyjało dal- szemu rozwojowi i stanie się po prostu nie- możliwe. Na pewnym etapie rozwoju potrze- ba zmiany technologicznej pozwalającej na zdecydowane zwiększenie wydajności pracy i przeniesienie ciężaru z niskich kosztów w stronę lepszych technologii. To wymaga zmiany w myśleniu o źródłach konkurencyj- ności polskiego przemysłu i docenieniu roli cen energii, która będzie zdecydowanie więk- sza niż do tej pory. Przełom w dotychczasowym myśleniu o pol- skim przemyśle i podjęcie trudu transforma- cyjnego będzie się wiązał z automatyzacją, zaangażowaniem większego kapitału, popy- tem na wykwalifikowanych pracowników technicznych oraz ich wyższymi wynagro- dzeniami. Oprócz obniżenia cen energii skutkować to będzie także podniesieniem produktywności oraz poprawą jakości pro- dukcji. Będzie to możliwe m.in. poprzez wzrost poziomu zaawansowania technolo- gicznego, automatyzację i robotyzację pracy oraz rozwój nowych kompetencji technicz- nych i technologicznych. Może być to jeden ze sposobów na zmianę obecnej sytuacji, w której Polska odgrywa w dużej mierze po- średnią rolę w międzynarodowym podziale pracy i łańcuchach produkcji. Ze względu na presję regulacyjną, przeja- wiającą się m.in. rosnącymi cenami emisji gazów cieplarnianych w unijnym systemie ETS, istotnym czynnikiem konkurencji prze- mysłu staje się jego emisyjność. Im większy udział OZE w produkcji energii elektrycznej tym niższa emisyjność przemysłu. Emisyj- ność sektora energetycznego ma więc istotny wpływ na emisyjność innych sektorów go- spodarki, jednak to nie jedyny czynnik. Inny to wielkość udziału energochłonnych gałęzi przemysłu w gospodarce danego kraju. W przypadku polskiego przemysłu poziom emisyjności jest jednym z najwyższych w Eu- ropie i jest bardziej zbliżony do krajów takich jak Bułgaria, Grecja, Rumunia czy Cypr. Te państwa pozostają w kontraście z krajami o niskim poziomie emisyjności przemysłu (Szwecja, Dania, Finlandia). Biorąc pod uwa- gę rosnące znaczenie niskoemisyjności jako czynnika konkurencyjności przemysłu Pol- ska powinna dążyć do osiągnięcia poziomu europejskiej średniej szybciej niż dotychczas korzystając ze środków własnych, jak i Fun- duszy Europejskich. Bez podjęcia bardziej zdecydowanych działań transformacyjnych, pozytywny wpływ innych czynników na konkurencyjność polskiego przemysłu może okazać się niewystarczający w najbliższych latach, uwzględniając wzrost cen uprawnień do emisji CO 2 . „Ponieważ kontraktowanie czystej energii stanie się warunkiem zachowania konkurencyjności, to istotnym wyzwaniem stanie się zapewnienie odpowiedniej podaży. Konieczne jest zatem podjęcie odpowiednich działań wspierających autoprodukcję, rozwój linii bezpośrednich, ale przede wszystkim odblokowanie rynku OZE i możliwość dynamicznego zwiększania obecności tych źródeł w systemie elektroenergetycznym.” „Ważnym aspektem rosnących cen energii elektrycznej (kontrakty na lata 2023 i 2024 wskazują, iż obserwowane rekordowe ceny utrzymają się co najmniej w perspektywie kilkuletniej) jest również ich rosnący, negatywny wpływ na branże przemysłowe, dla których koszty energii elektrycznej nie były dotychczas istotne.”

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=