Credit Manager Magazine 7/2025

www.creditmanagermagazine.pl LIPIEC 2025 32 BIZNES „W ramach ESO (ang. European Southern Observatory – Europejskie Obserwatorium Południowe) naszą specjalnością stało się wysokospecjalistyczne oprogramowanie, jednak to za mało w sytuacji, gdy powstaje 39-metrowy teleskop ELT w ramach budżetu w wysokości 1,3 mld euro. Od ponad dekady Polska nie była liderem żadnej misji satelitarnej w ESA.” Kosmiczna (PSK). Zakłada ona, że do 2030 r. polski przemysł osiągnie 3-procentowy udział w europejskim rynku. Dokument ten, obowiązujący od 18 lutego 2017 r., przewidywał stworzenie i wdrożenie Krajowego Programu Kosmicznego (KPK), który miał stanowić podstawę systemu wsparcia doradczego, finansowego i edukacyjnego dla sektora kosmicznego oraz instytucji realizujących polską politykę kosmiczną. Planowany termin wdrożenia programu upłynął w 2020 r., lecz do dziś nie został on wprowadzony w życie. – Dopóki nie powstanie Krajowy Program Kosmiczny z jasno określonym działem nauk, nie będzie znaczącego postępu. Brałem udział w pracach nad tym programem do czwartej wersji, ale każda nowa administracja usuwała poprzednie projekty. W piątej wersji usunięto całkowicie dział dotyczący nauki, a obecnie finalizowana siódma wersja również jej nie uwzględnia. To dowodzi, jak marginalizuje się rolę badań astronomicznych w rozwijaniu technologii użytkowych. Tymczasem Polska, zamiast inwestować we własne rozwiązania, kupuje gotowe satelity od Francji za 575 mln euro, co jest nieopłacalnym rozwiązaniem. Nawet częściowe przekierowanie tych środków na rozwój krajowych podmiotów przyniosłoby znacznie większe korzyści – ocenia prof. Sarna. systemach obserwacji Ziemi oraz wspieraniu małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) opracowujących innowacyjne rozwiązania. W obszarze badań naukowych i eksploracji kosmosu kluczowym elementem strategii inwestycyjnej jest współpraca z Europejską Agencją Kosmiczną. Środki przekazywane na składki członkowskie do ESA i innych organizacji branżowych wracają do polskiej gospodarki pod warunkiem, że rodzime firmy skutecznie rywalizują w przetargach i uzyskują kontrakty. Polskie przedsiębiorstwa biorą udział m.in . w budowie satelitów Sentinel w ramach programu Copernicus oraz w rozwoju komponentów do rakiet Ariane. – Uczestnictwo Polski w dużych europejskich konsorcjach, takich jak ESA, ESO (ang. European Southern Observatory – Europejskie Obserwatorium Południowe) czy EUMETSAT (ang. European Organisation for the Exploitation of Meteorological Satellites – Europejska Organizacja Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych), plasuje nas w roli płatnika netto. Zwrot środków jest niski i zazwyczaj nie przekracza 50 proc. W większości przypadków polskie firmy pełnią funkcję podwykonawców dla podwykonawców lub wykonawców. Są pojedyncze przypadki, gdy polskie zespoły są integratorami wydzielonej aparatury. W ramach ESO naszą specjalnością stało się wysokospecjalistyczne oprogramowanie, jednak to za mało w sytuacji, gdy powstaje 39-metrowy teleskop ELT w ramach budżetu w wysokości 1,3 mld euro. Od ponad dekady Polska nie była liderem żadnej misji satelitarnej w ESA – zauważa prof. Marek Sarna z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk (CAMK), prezes Polskiego Towarzystwa Astronomicznego (PTA) i członek Rady Polskiej Agencji Kosmicznej. Czy polskie firmy mogą odegrać tu większą rolę? – Zwiększenie zaangażowania Polski w programy kosmiczne zależy od krajowych potrzeb, dostępnych funduszy oraz kompetencji. Podczas każdego cyklu definiowania i budżetowania programów kraje członkowskie ESA zgłaszają swoje priorytety i określają budżet na ich realizację. Kluczowe znaczenie dla większego udziału Polski ma wkład merytoryczny, jaki możemy wnieść do tych projektów. Większa rola Polski w unijnych programach kosmicznych, takich jak Galileo czy Copernicus, jest ściśle powiązana z krajowym programem kosmicznym, który powinien być spójny z unijną mapą drogową. Podobnie wygląda sytuacja w programie rakiet Ariane – sukces wymaga koordynacji naszych działań z polityką Europejskiej Agencji Kosmicznej – wyjaśnia dr Zawistowski. Strategia kosmiczna Polski – perspektywy i wyzwania Kluczowym dokumentem określającym cele rozwoju polskiego sektora kosmicznego jest Polska Strategia Fundusze na innowacje w sektorze kosmicznym Obecnie polskie projekty kosmiczne są finansowane z różnych źródeł, takich jak Europejska Agencja Kosmiczna, Europejska Rada ds. Badań Naukowych (European Research Council – ERC), Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), Narodowe Centrum Nauki (NCN) oraz Ministerstwo Obrony Narodowej (MON). – Finansowanie instytutów badawczych opiera się głównie na budżecie państwa oraz grantach z NCN i NCBiR. Dotacje na studia doktoranckie są pomijalnie niskie. Instytuty naukowe funkcjonujące w ramach Polskiej Akademii Nauk (PAN) oraz uczelnie wyższe mogą liczyć jedynie na środki wystarczające na przetrwanie. Środki budżetowe są kierowane głównie na edukację, a fundusze na badania pochodzą z niewielkich grantów indywidualnych. To sprawia, że Polska nie posiada długoterminowej strategii rozwoju sektora kosmicznego. W krajach takich jak Stany Zjednoczone Ameryki, Wielka Brytania, Francja czy Włochy stosunek środków przeznaczonych na badania naukowe do funduszy na rozwój technologii wynosi 1:7, podczas gdy w Polsce to 1:100. Szwecja i Finlandia, inwestując przez lata ok. 4 proc. PKB w badania i rozwój, osiągnęły skokowy wzrost dochodu narodowego. Tymczasem „Dopóki nie powstanie Krajowy Program Kosmiczny z jasno określonym działem nauk, nie będzie znaczącego postępu.”

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=