Credit Manager Magazine 7/2025

MAKROEKONOMIA Tak zróżnicowany krajobraz rynków wschodzących odzwierciedla zarówno ich potencjał, jak i stojące przed nimi wyzwania. Osłabienie wartości dolara, zwyżki cen surowców i reformy wewnętrzne w najpotężniejszych gospodarkach, takich jak Chiny, mogą przyciągnąć kapitał na te rynki. Choć to wszystko sprzyja ich progresowi, prognozy na najbliższy rok sugerują, że większy optymizm inwestorów wciąż koncentruje się na rynkach rozwiniętych. Polska GPW – okazja czy ryzyko? Do tych ostatnich rynków – od 2018 r. – należy też Polska. GPW w Warszawie wciąż jednak nie jest tak popularna, jak jej zachodnie odpowiedniki. Być może dlatego również, szczególnie w porównaniu z europejskimi i amerykańskimi giełdami, wyceny spółek na naszej giełdzie są wyjątkowo atrakcyjne. Dla przykładu, fundusz iShares MSCI Poland Capped ETF, dający ekspozycję na 31 czołowych polskich spółek, 15 stycznia 2025 r. charakteryzował się wskaźnikami cena/zysk 8,56 oraz cena/wartość księgowa 1,13. Polskie akcje jawiły się więc jako tańsze nie tylko od tych zachodnich, lecz nawet od należących do rynków wschodzących. Tomasz Hońdo, starszy ekonomista Quercus TFI S.A., zauważył w grudniu 2024 r., że obecne wyceny są też niższe niż historyczna średnia dla GPW wynosząca około 12–14. Tanie akcje to skutek obaw związanych z inflacją, napięć geopolitycznych (wojna w Ukrainie) i słabszych prognoz gospodarczych w Europie. Niski wskaźnik cena/zysk może być świetną okazją dla inwestorów. Historycznie takie poziomy wskaźników na GPW często zapowiadały odbicie cen akcji, co może zachęcić inwestorów długoterminowych. Tym bardziej, że prognozy dotyczące sytuacji gospodarczej są również sprzyjające. Zakładają bowiem, że skumulowany wzrost PKB w Polsce wyniesie ponad 10 proc. w latach 2024– 2026, zgodnie z konsensusem Bloomberga. Podstawą tego wzrostu będą przede wszystkim konsumpcja, inwestycje oraz środki z Unii Europejskiej. Według raportu TFI Skarbiec, notowane na GPW przedsiębiorstwa mogą w efekcie znacznie poprawić swoje wyniki, co przełoży się na wzrost wypłat dla „W ciągu ostatnich 10 lat spółki z emerging markets odnotowały skumulowany wzrost o jedynie 33,62 proc. W tym samym okresie rynki europejskie wzrosły o około 61 proc. A amerykański S&P500 podrożał aż o 241 proc..” Tekst powstał w celu edukacyjnym i powinien być traktowany tylko jako ciekawa lektura. Nie jest poradą inwestycyjną. Należy pamiętać, że wskaźniki i dane cytowane w artykule są aktualne na podaną w tekście datę i mogą ulegać zmianom wraz z fluktuacjami rynków kapitałowych. www.creditmanagermagazine.pl LIPIEC 2025 14 A gospodarcze problemy skłaniają inwestorów do ostrożności w kwestii zakupu europejskich akcji. Atrakcyjne wyceny na rynkach wschodzących – początek odbicia? Tej ostrożności nie brakowało w ostatnim dziesięcioleciu inwestorom na rynkach wschodzących (jak np. Chiny, Tajwan, Indie, Brazylia, RPA). W ciągu ostatnich 10 lat spółki z emerging markets odnotowały skumulowany wzrost o jedynie 33,62 proc. W tym samym okresie rynki europejskie wzrosły o około 61 proc. A amerykański S&P500 podrożał aż o 241 proc. Te dysproporcje wynikają między innymi z silnego kursu dolara, problemów strukturalnych takich krajów, jak Chiny, a także dominacji rosnącego sektora technologicznego na giełdach zachodnich (zwłaszcza amerykańskiej). To między innymi za sprawą słabej minionej dekady obecne wyceny emerging markets wydają się korzystne. Wskaźnik cena/zysk wyniósł tam 16,02 według stanu na 15 stycznia 2025 r., a współczynnik cena/wartość księgowa – jedynie 1,95. Na historycznie niską wartość emerging markets (w porównaniu z rynkami rozwiniętymi) zwróciła uwagę Laurence Bensafi, zastępczyni dyrektora ds. rynków wschodzących w RBC Global Asset Management. Poza atrakcyjnością cenową, rynki wschodzące przyciągają także perspektywą wyższego wzrostu gospodarczego. Wciąż dominujące na nich pod względem kapitalizacji Chiny dają nadzieję na poprawę wyników. Działania władz ChRL na rzecz stabilizacji sektora nieruchomości po kryzysie Evergrande oraz stymulowanie rozwoju gospodarczego mogą się bowiem okazać korzystne dla giełdy. Bensafi wskazuje, że Państwo Środka nadal korzysta z silnych więzi handlowych z Indiami i Arabią Saudyjską, a mimo napięć istnieje też szansa na porozumienie handlowe z USA. Długoterminowym wyzwaniem dla gospodarki tego kraju pozostaje jednak starzejąca się populacja – spuścizna niesławnej polityki jednego dziecka. Z kolei w RPA w 2024 r., po raz pierwszy od końca apartheidu, Kongres Narodowy stracił samodzielną większość. Zmusiło go to do zawarcia koalicji z prorynkowym Sojuszem Demokratycznym (a nie skrajnie lewicowymi ugrupowaniami postulującymi wywłaszczenia posiadaczy ziemskich). Zmiana ta przywraca nadzieję na stabilność gospodarczą i wzrosty na giełdzie w Johannesburgu, przez lata zmagającej się ze słabymi wynikami. Indie tymczasem, mimo popularności wśród inwestorów, stoją przed wyzwaniem utrzymania wzrostów na swoim rynku kapitałowym, szczególnie w kontekście wysokich wycen i rosnących problemów ekonomicznych. akcjonariuszy. Zdaniem autorów raportu stopa dywidendy wypłacanej przez spółki notowane na GPW wyniesie w 2026 r. 5,8 proc., najwięcej w historii polskiej giełdy. Korzystny wpływ na rynek powinien mieć również napływ środków z funduszy emerytalnych, takich jak PPK. Problemem pozostaje napięta sytuacja geopolityczna i ryzyko rozprzestrzenienia się konfliktu wynikającego z inwazji Rosji na Ukrainę. Problemem jest także dominacja państwowych spółek w WIG20. Z fundamentalnego punktu widzenia GPW ma jednak solidne podstawy, a sektory, takie jak technologie czy zielona energia, rozwijają się bardzo dynamicznie. Jeśli dodamy do tego prognozowaną poprawę wyników spółek w 2025 r., to polski rynek akcji może zyskać na znaczeniu. Tylko niepewność jest pewna Legendarny J.P. Morgan, zapytany kiedyś o przyszłość rynku, odpowiedział krótko: „będzie fluktuował”. I właściwie tylko to jest pewne. Wszystkie inne prognozy mogą się nie sprawdzić, ponieważ zazwyczaj opierają się na ekstrapolacji obecnych trendów. Tymczasem wystarczy jeden „czarny łabędź” (jak w 2020 r. pandemia COVID-19), by całkowicie zmienić rynkową rzeczywistość i obalić wcześniejsze prognozy. Rynki kapitałowe w 2025 r. mogą się okazać areną kontrastów: wysokie wyceny w USA, atrakcyjne okazje na GPW i rynkach wschodzących, a także niepewność w Europie. Warto zatem śledzić prognozy, aby lepiej rozumieć globalne trendy i poszerzać swoje horyzonty. Należy także pamiętać, że rynki potrafią zaskakiwać, czasem w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego kluczowe jest trzymanie się sprawdzonych zasad inwestowania. Dywersyfikacja portfela, regularne inwestowanie w tanie fundusze indeksowe oraz unikanie impulsywnych decyzji, stanowią najlepsze strategie na budowanie stabilnych zysków i ochronę kapitału w długim okresie. Cierpliwość i konsekwencja to najlepsi sprzymierzeńcy inwestora.

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=