Credit Manager Magazine 2/2022
60 CREDIT MANAGER MAGAZINE LUTY / FEBRUARY 2022 no było pozbyć się przekonania, że przed zakupem produkt trzeba na żywo dopasować do koloru skóry, sprawdzić konsystencję czy zapach. Dziś wiemy już, że można skutecz- nie sprzedawać online wykorzystując choć- by opcję Try & Buy – czyli próbkę produktu dołączaną do zakupów. Klienci mogą prze- testować kosmetyk bez otwierania dużego produktu, a w razie np. złego doboru koloru – wymienić. Nie bez znaczenia jest też fakt że e-commerce podbija wyniki w eksporcie. Wśród polskich producentów zyskują na po- pularności różnorodne platformy sprzedażo- we i marketplace’y, bo korzystanie z nich jest na wielu rynkach po prostu o wiele prostsze. Zmiany w prawie, na które czekamy Wszyscy czekają na upragnioną normalność w 2022 roku – to jasne. Jednak dla branży kosmetycznej oznacza ona co innego, niż dla innych gałęzi przemysłu. Potrzebujemy sta- bilizacji sytuacji gospodarczej w kraju, sto- sunków z państwami sąsiednimi, przewidy- walności w produkcji, podatkach, zatrudnie- niu – przede wszystkim po to, by móc myśleć i planować zmiany zapowiedziane w ubie- głym roku przez Komisję Europejską. Aktu- alnie wszystkie kraje członkowskie czekają w napięciu na co najmniej kilka projektów unijnych aktów prawnych dotyczących wdra- żania Zielonego Ładu. Pamiętajmy, że dziś nie ma takiego obszaru w funkcjonowaniu przemysłu kosmetyczne- go, który nie ulegnie zmianie w związku z wprowadzeniem Zielonego Ładu. Wiele re- gulacji, wiele działań jest już dziś dobrowol- nie stosowanych przez firmy z ich własnej inicjatywy. Obecnie intensywnie szukamy no- wych rozwiązań w obszarze ekoprojektowa- nia opakowań, recyklingu, kontaktu z kon- sumentem, środowiskowych deklaracji mar- ketingowych. Wkrótce wszystkie te działania i regulacje mają być odgórne i obowiązkowe. To, co martwi nas dziś, kiedy obserwujemy działania Komisji Europejskiej w tym za- kresie, to ewidentny brak sekwencyjności. Wszystko dzieje się symultanicznie, co ozna- cza, że przedsiębiorca będzie musiał wprowa- dzić znaczące i kosztowne zmiany na wielu frontach równocześnie. Może to być bizneso- wo i finansowo nie do przejścia, szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorstw. Może utrudnić budowanie konkurencyjności za- równo na rynkach lokalnych, jak i globalnie. Może wreszcie doprowadzić do koncentracji i eliminacji z rynku MŚP, które są filarem polskiego rynku kosmetycznego. Wśród aktów prawnych zmienianych z po- wodu Zielonego ładu kluczowa jest rewizja rozporządzenia kosmetycznego, czyli funda- mentalnego aktu prawnego z punktu widze- nia funkcjonowania branży na Starym Kon- tynencie. W przypadku wielu przedsiębiorstw – szczególnie na rynku takim, jak Polska, która stoi małymi i średnimi firmami 1 – projektowa- ne zmiany zadecydują o losach tysięcy osób. Wciąż jest wiele niewiadomych. Prawdopodo- bnie nastąpi rewizja zasad dotyczących oceny bezpieczeństwa produktów, a cała nasza re- gulacja kosmetyczna zostanie oparta na oce- nie zagrożeń. Może zmienić się rola SCCS. Jest bardzo prawdopodobne, że zostaniemy w pewnym sensie podpięci pod regulacje chemiczne, takie jak REACH i CLP. To będzie ogromna rewolucja zarówno w składnikach, jak i samych formulacjach kosmetyków. Czy nastąpi odejście od sektorowej oceny ry- zyka? Czy pojawią się nowe klasy toksyczno- ści? Czy kosmetyki zostaną zaklasyfikowane jako tzw. produkty non-essential ? Czy prze- trwa komitet naukowy SCCS, którego dzia- łalność trwa już kilkadziesiąt lat? Dużo pytań na razie pozostaje bez odpowiedzi. Spodzie- wamy się wielu zwrotów akcji. Wciąż nie znamy kryteriów, według których dana kate- goria produktu byłaby klasyfikowana i uzna- wana za niezbędną dla społeczeństwa. Nadal nie wiemy, jak Komisja planuje ułożyć proces decyzji. Takie podejście regulacyjne może skutkować też eliminacją możliwości stosowania niektó- rych składników. Musimy pamiętać, że każdy produkt kosmetyczny to specjalna sekwencja odpowiednio ułożonych składników. To one stanowią o wartości produktu i przekładają się bezpośrednio na decyzję konsumenta. Wyjmowanie wybranych elementów z całej tej kombinacji może znacznie skrócić do- stępną dla konsumentów półkę kosmetyków. W Polsce nie jest spokojniej. Na naszym po- dwórku toczy się szalenie istotna dyskusja o ostatecznym projekcie ustawy dotyczącej rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Jeszcze w grudniu 2021 r. jego brzmie- nie było dla nas nie do przyjęcia. Jest już no- wa propozycja, którą konsultujemy i mamy nadzieję, że wspólnie z Ministerstwem Kli- matu i Środowiska oraz przedstawicielami innych gałęzi biznesu uda nam się zbudować dobry system w Polsce. Jak więc widać, dla branży kosmetycznej 2022 rok jawi się jako przełomowy pod wieloma względami. Eksport kosmetyków „made in Poland” – jak było i jak będzie? Polska to dziś 5. na mapie Unii Europejskiej rynek kosmetyczny. Swoją mocną pozycję zawdzięcza m.in . rosnącym od lat wynikom eksportu. Firmy produkujące nad Wisłą eks- portują swoje produkty na wszystkie konty- nenty, a nierzadko także produkują dla za- granicznych kontrahentów pod ich markami własnymi. Wg danych z ostatniego raportu Santander Bank Polska, najbardziej popularnym za gra- nicą segmentem produktowym polskiego eks- portusąpreparatydopielęgnacjiskóryiupięk- szające (blisko 40%). Na poziomie 13-14% udziałów w rynku mieszczą się preparaty do golenia i do włosów oraz perfumy i wody to- aletowe. Uwagę zwracają również odbiorcy ukierunkowani/sprofilowani na konkretne kategorie produktowe. Przykład? 87% warto- ści sprzedaży do Arabii Saudyjskiej stanowią preparaty do pielęgnacji skóry i upiększające. Dynamizmu i kolorytu naszemu rynkowi na- dają także młodzi gracze. Firmy, za którymi stoją ludzie z zupełnie nowym podejściem, otwartością, bez kompleksów wchodzący na globalne rynki. Łączą oni bogate tradycje polskiego sektora z innowacjami - świetnie wpisują się w trend born local – go global . Czy w tym roku eksport polskich kosmety- ków po raz kolejny urośnie, zależy od wielu czynników. Branżę mogą dotknąć reperkusje związane z sytuacją polityczną, sankcjami unijnymi dla Białorusi i Rosji i odpowiedzią obu krajów na nie, np. embargiem na towary. To oczywiście na razie spekulacje, ale ryzyko jest realne. Sama sytuacja na granicy polsko -białoruskiej nie napawa optymizmem. Wy- daje się, że wpłynęła ona m.in . na wzrost cen papieru w Polsce. Jeśli problemy z dostawą surowców czy logistyką potrwają jeszcze dłu- żej, możemy mieć trudności w kontaktach z jednymi z najważniejszych dla nas rynków zbytu, tj. Rosją i Kazachstanem. Niestety zmiany i zagrożenia płyną także z rynku wewnątrzwspólnotowego. W obsza- rach środowiskowych związanych z zarzą- dzaniem odpadami nakładane są nowe wy- magania dla oznakowania opakowań kosme- tyków. Swoje indywidualne wymogi w stycz- BRANŻE „Obecnie intensywnie szukamy nowych rozwiązań w obszarze ekoprojektowania opakowań, recyklingu, kontaktu z konsumentem, środowiskowych deklaracji marketingowych. Wkrótce wszystkie te działania i regulacje mają być odgórne i obowiązkowe.”
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=