Credit Manager Magazine 1/2025

TEMAT NUMERU Przedstawiając swój raport, Draghi został zapytany, czy biorąc pod uwagę niski stan konkurencyjności, Europa znajduje się w punkcie zwrotnym i że jeśli nie zrobi czegoś teraz, czeka ją "nagła śmierć". Odpowiedział, że nie nazwałby tego "nagłą śmiercią", ale "powolną agonią". Ekonomista podkreślił, że dochód rozporządzalny w USA podwoił się w ciągu ostatnich dwóch dekad w porównaniu z Europą, że do 2040 r. siła robocza w UE zmniejszy się o około 2 mln pracowników rocznie, a na każdych dwóch pracowników będzie przypadać jeden emeryt, a nie trzech. - „Dzielimy ten tort, który jest coraz mniejszy, między coraz mniej osób. Nie widzimy więc tego dramatu" - powiedział Włoch. Europa miała już plan W 2000 r. na szczycie UE w Lizbonie, przywódcy zobowiązali się do uczynienia "gospodarki europejskiej najbardziej konkurencyjną na świecie". Kluczowym filarem tzw. strategii lizbońskiej był "zdecydowany skok w inwestycjach na rzecz szkolnictwa wyższego, badań naukowych i innowacji". Po 25 latach Europa nie tylko nie osiągnęła tego celu, ale została daleko w tyle zarówno za USA, jak i Chinami. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego amerykańskie firmy technologiczne wydają na badania i rozwój ponad dwa razy więcej niż te europejskie. Europa nigdy nawet nie osiągnęła swojego celu, jakim było wydawanie 3% PKB bloku na badania i rozwój, które są główną siłą napędową innowacji gospodarczych. W rzeczywistości wydatki europejskich firm i sektora publicznego na takie badania utrzymują się na poziomie około 2%, czyli mniej więcej na tym samym co w 2000 roku. Prawda jest taka, że europejskie wydatki na badania i rozwój pochodzą w połowie z Niemiec, a większość tych inwestycji płynie do jednego sektora: motoryzacyjnego. A teraz dominacja niemieckiego sektora motoryzacyjnego jest zagrożona, ponieważ jego niechęć do inwestowania w pojazdy elektryczne skłoniła innych – w szczególności Teslę i wielu chińskich producentów – do skorzystania z okazji. Podczas gdy firmy te zainwestowały dużo w technologię akumulatorów i zabezpieczyły cenne patenty, Niemcy pracowali nad próbą udoskonalenia silnika wysokoprężnego, który jest w gruncie rzeczy wymyślaniem koła na nowo a nie kreowaniem nowych produktów, takich jak iPhone czy Instagram, tworzących zupełnie nowy rynek. Na konferencji niemieckiego instytutu Ifo, która odbyła się na początku listopada ubiegłego roku (Ifo Industry Dialogue 2024: Europe in the Medium- Tech Trap), jej prezes, prof. Clemens Fuest, powiedział, że "europejskie inwestycje w badania i rozwój są nie tylko zbyt małe, ale znaczna kwota płynie do niewłaściwych obszarów". Zjednoczonych. Jest to oczywiście rekordowa wartość. Stosunek kapitalizacji amerykańskiego rynku akcji do PKB USA przekracza obecnie 208%. Dlaczego tak jest? Europejskie giełdy od lat tracą na znaczeniu na światowym rynku, a proces ten wydaje się tylko przyspieszać. Przez dziesięciolecia gospodarki Europy Zachodniej rozwijały się wolniej niż gospodarka amerykańska. Brak dużych firm technologicznych na Starym Kontynencie tylko pogłębił tę lukę. Efektem jest dynamiczny rozwój rynku amerykańskiego, który przyciąga zarówno kapitał, jak i największe innowacyjne firmy. Duzi inwestorzy, którzy mogą inwestować globalnie, preferują rynki o większym potencjale wzrostu i niższym ryzyku regulacyjnym. Takim miejscem są Stany Zjednoczone. Efekt? Giełdy rynków wschodzących, które powinny doganiać Stany Zjednoczone, od kilkunastu lat konsekwentnie tracą grunt pod nogami. Amerykańska giełda papierów wartościowych od prawie 50 lat jest największą w stosunku do giełd rynków Czy inwestorzy wierzą w Europę? Amerykański rynek akcji nigdy nie był tak duży jak obecnie. Spółki ze Stanów Zjednoczonych stanowią obecnie około 73% indeksu MSCI World. Jednocześnie europejski rynek akcji konsekwentnie traci na znaczeniu i stanowi zaledwie 5% tego światowego indeksu referencyjnego. W ostatnich latach trend ten został przyspieszony przez słabsze wyniki europejskich firm w stosunku do ich amerykańskich odpowiedników. O dominacji amerykańskiej giełdy świadczy również rekordowa wielkość indeksu S&P 500 w stosunku do światowego PKB. Tylko 500 największych spółek notowanych na amerykańskiej giełdzie ma łączną kapitalizację w wysokości 46% światowego PKB. W ciągu ostatnich 15 lat wskaźnik ten wzrósł czterokrotnie. Wartość ta jest obecnie znacznie wyższa niż poprzedni rekord wynoszący 39% odnotowany w szczycie bańki internetowej w 2000 roku. Amerykański rynek akcji jest również ponad dwukrotnie większy niż PKB Stanów STYCZEŃ 2025 www.creditmanagermagazine.pl 7 „Europa nigdy nawet nie osiągnęła swojego celu, jakim było wydawanie 3% PKB bloku na badania i rozwój, które są główną siłą napędową innowacji gospodarczych. W rzeczywistości wydatki europejskich firm i sektora publicznego na takie badania utrzymują się na poziomie około 2%, czyli mniej więcej na tym samym co w 2000 roku.” „Na konferencji niemieckiego instytutu Ifo, która odbyła się na początku listopada ubiegłego roku (Ifo Industry Dialogue 2024: Europe in the Medium-Tech Trap), jej prezes, prof. Clemens Fuest, powiedział, że "europejskie inwestycje w badania i rozwój są nie tylko zbyt małe, ale znaczna kwota płynie do niewłaściwych obszarów".”

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=