Credit Manager Magazine 1/2025
BRANŻE STYCZEŃ 2025 www.creditmanagermagazine.pl 41 emisjami gazów cieplarnianych. Regulujący je Europejski System Handlu Emisjami (ETS) obejmie wkrótce również budynki i transport drogowy. Jego celem, poza zapewnieniem rządom środków na transformację, było zmuszenie przemysłu do oszczędzania energii i wytworzenie technologii pozwalających na odejście od spalania paliw kopalnych. W praktyce państwa członkowskie różnie wydatkowały pozyskane w ten sposób pieniądze, a innowacje nie spełniły oczekiwań. Opublikowany pod koniec października raport Najwyższej Izby Kontroli wskazuje, że w Polsce pieniądze pozyskiwane ze sprzedaży uprawnień trafiały w większości do budżetu, zamiast być skierowane na dostosowanie energetyki i przemysłu do współczesnych wyzwań. Prawie jedna czwarta została natomiast przeznaczona na „fundusze pozabudżetowe, niezobowiązane do prowadzenia wyodrębnionej ewidencji księgowej”. Mowa tu oprócz Funduszu Rekompensat Pośrednich Kosztów Emisji również o Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Europie nie udało się dotychczas dostosować własnego przemysłu do postawionych sobie ambitnych celów klimatycznych. Podczas gdy hutnictwo na starym kontynencie pogrążone jest w kryzysie, dopiero teraz powstaje pilotażowa huta na wodór w Szwecji. To paliwo, które miało wykorzystywać istniejącą infrastrukturę dla gazu ziemnego, było szczególnie mocno promowane przez Niemcy, jednak jego wdrażanie przysparza coraz to nowych problemów – od regulacyjnych po technologiczne. Inną drogą poszli Amerykanie, którzy do wyścigu o „zielony przemysł” dołączyli dopiero w ostatnich latach, za to postanowili dopłacać bezpośrednio do wytworzonych mocy produkcyjnych. To podejście nakłoniło nawet liczne firmy z Europy do przeniesienia fabryk za Atlantyk. Różnice w podejściu Unii i Stanów do zielonej transformacji będą szczególnie dotkliwe dla państw naszego regionu, które cechuje znacznie wyższa emisyjność, na co wskazuje niedawny raport Ośrodka Studiów Wschodnich. Za przykład może posłużyć produkcja baterii do samochodów, kluczowych dla transformacji energetycznej. Podczas gdy Amerykanie dopłacają do stawiania produkujących je fabryk, Unia Europejska jest pogrążona w debatach nad wymaganiem od baterii, żeby powstawały przy użyciu „zielonej” energii. Jest to szczególnie ryzykowne dla Polski, zajmującej pierwsze miejsce w Europie w produkcji baterii, jednak opierającej dostawy energii w większości na węglu, przy najwyższej emisyjności we Wspólnocie. Stary Kontynent – nowe pomysły Aby znaleźć sposoby na zapobieżenie deindustrializacji i poprawę konkurencyjności Unii Europejskiej, zlecono napisanie specjalnego raportu Mariowi Draghiemu – byłemu premierowi Włoch i prezesowi Europejskiego Banku Centralnego. Postuluje on uproszczenie biurokracji, mobilizację kapitału (w domyśle: publicznego i prywatnego) i zapewnienie finansowania dla największych przedsiębiorstw. Krytycy zauważyli, że spośród 236 osób i organizacji, z którymi Draghi konsultował swój raport, nie było przedstawicieli naszej części Europy. Przedstawiony model wspierania konkurencyjności wydaje się w związku z tym korzystny dla wielkich państw dysponujących dużymi firmami i środkami na ich wspieranie. Rady dla naszego regionu ma natomiast wspomniany raport OSW. Wskazuje on na potencjał wykorzystywania już istniejących środków unijnych i zwiększanie liczby połączeń (drogowych, kolejowych, energetycznych) na trasie północ–południe przez Europę Środkowo-Wschodnią. Ma to pozwolić zacieśnić współpracę pomiędzy państwami tej części kontynentu i ograniczyć uzależnienie od dostaw z i do Europy Zachodniej. Za przykład sięgania po istniejące unijne fundusze autorzy podają program Horyzont Europa, który w trwającym sześcioletnim cyklu budżetowym dysponuje środkami w wysokości 95,5 miliardów euro. Z tej kwoty zaledwie 4,7% trafia obecnie do państw Europy Środkowej. Polskę wyprzedza w tym zestawieniu nawet Izrael – państwo spoza Unii. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) został udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe przez klubjagiellonski.pl „Opublikowany pod koniec października raport Najwyższej Izby Kontroli wskazuje, że w Polsce pieniądze pozyskiwane ze sprzedaży uprawnień trafiały w większości do budżetu, zamiast być skierowane na dostosowanie energetyki i przemysłu do współczesnych wyzwań.” Niedofinansowanym uczelniom i zespołom badawczym trudno jest wygrywać konkursy na dofinansowania. Nie specjalizujemy się również w konkretnych, wyspecjalizowanych obszarach. Przy odpowiednim wsparciu naukowcy z Polski i regionu mogliby rozwijać praktyczne innowacje, wykorzystując na ten cel środki unijne. Polska za sprawą swojego rozmiaru, ale też rozwiniętej bazy przemysłowej, może stać się faktycznym liderem w regionie. Konieczne w tym celu będą rozpoznanie istniejących zasobów, skoncentrowanie ich na współpracę z nauką i wspieranie prac badawczych, szukanie pola do budowania porozumienia z innymi państwami naszej części Europy i koordynacja wielu obszarów działania państwa. Istotnym krokiem w tym kierunku może być polityka przemysłowa państwa, jednak o pracach nad nią słuch zamarł po hucznym starcie w 2021 roku. Jej wznowienie powinno być kwestią priorytetową.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=