Credit Manager Magazine 1/2024

„Niemiecki model rozwoju oparty na konkurencji kosztowej, przemysłowym przywództwie technologicznym i towarzyszącej im stabilności geopolitycznej ulega poważnemu podważeniu. Dodać do tego także należy zachwianie kluczowego dla gospodarki niemieckiej filaru rozwoju i źródeł jej sukcesu jakim są małe i średnie firmy (Mittelstand).” MAKROEKONOMIA Mirosław Ciesielski Wieloletni menedżer sektora bankowego zajmujący się marketingiem i wsparciem sprzedaży (m.in. GE Capital i GE Money Bank; Bank BPH). Doktor nauk ekonomicznych, wykładowca akademicki – Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku, Uniwersytet Gdański. Ekspert Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Publicysta ekonomiczny (forsal.pl; interia.pl .; fintek.pl) . W Obserwatorze Finansowym analizuje zmiany na rynku startupów, fintechów i procesy zielonej transformacji. Eksperci z Allianz Research choć uznają, że plan rządu jest krokiem we właściwym kierunku i zapewni pewien impuls rozwojowy, uważają, że jest on zbyt mały, aby głębiej zrestrukturyzować gospodarkę o wartości 4 bilionów euro. Potrzeba więc więcej działań zarówno rządu, jak i niemieckiego biznesu aby zmodyfikować dotychczasowy model gospodarczy, przystosowując go do zmian w globalnym otoczeniu. Powodzenie niemieckiej transformacji jest niezwykle istotne dla wielu branż w krajach Europy Środkowo-Wschodniej takich jak Czechy, Słowacja, Węgry i Polska. W regionie tym prawie 28 procent eksportu kierowane było w zeszłym roku na rynek zachodniego sąsiada. Aby jednak pozostać na najważniejszym rynku eksportowym kraje te muszą również dokonać restrukturyzacji swoich kluczowym branż i w większym stopniu oprzeć produkcję o niskoemisyjne źródła energii. Takich dostawców bowiem będą coraz bardziej poszukiwać niemieckie firmy, które same walczą o utrzymanie międzynarodowej konkurencyjności. Nowy model rozwoju i rządowe plany W ten sposób niemiecki model rozwoju oparty na konkurencji kosztowej, przemysłowym przywództwie technologicznym i towarzyszącej im stabilności geopolitycznej ulega poważnemu podważeniu. Dodać do tego także należy zachwianie kluczowego dla gospodarki niemieckiej filaru rozwoju i źródeł jej sukcesu jakim są małe i średnie firmy (Mittelstand). W rankingu instytutu ZEW Niemcy zajęły dopiero 18 miejsce pod względem przyjazności dla takich biznesów, za Irlandią, Belgią, Austrią, a nawet Włochami. Widać więc, że przemysł niemiecki pozostaje coraz bardziej w tyle w międzynarodowej konkurencji. Według Marcela Fratzschera, prezesa instytutu badań ekonomicznych DIW w Berlinie, gospodarka niemiecka wymaga potrójnej przemiany. Po pierwsze musi przyspieszyć swoją transformację ekologiczną, a plany do 2030 roku zakładają zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o 65 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 roku. Po drugie, należy unowocześnić infrastrukturę cyfrową, w tym zwiększyć szybkość internetu, gdyż wielu, szczególnie średnim firmom zbyt dużo czasu zabiera digitalizacja produkcji, przez co ​pozostają w tyle pod względem produktywności. Po trzecie gospodarka wreszcie musi zmniejszyć swoją zależność od Chin jako rynku zbytu i zaopatrzenia – niemiecki biznes upatruje więc swojej szansy w krajach Ameryki Łacińskiej. W ramach tych procesów niemiecki rząd stara się także przyciągnąć duże firmy technologiczne, oferując im hojne wsparcie. Najwyższą dotację otrzymać ma amerykański Intel – 10 mld euro – który zainwestuje kolejne 30 miliardów euro w budowę dwóch zakładów produkcyjnych w Magdeburgu, a tajwański TMSC zrobi to samo w Dreźnie, korzystając z pomocy rządowej w wysokości 5 miliardów euro. Do niedawna w koalicji rządowej nie było zgody odnośnie wprowadzenia bodźców dla niemieckiej gospodarki, a różnice między liberałami z FDP i Zielonymi utrudniały przyjęcie porozumienia. Osiągnięto je pod koniec sierpnia w postaci ustawy „O wzroście i konkurencyjności firm w Niemczech” (Um Wachstum und Wettbewerbsfähigkeit für die Unternehmen in Deutschland). Zakłada ona pakiet pomocy fiskalnej o wartości 32 miliardów euro na najbliższe cztery lata i zmierza do zapewnienia wsparcia podatkowego dla przedsiębiorstw i zielonych inwestycji. Należy do niego premia inwestycyjna, możliwość odliczenia strat podatkowych, lepsze warunki amortyzacji, w tym tymczasowe przywrócenie opcji amortyzacji malejącej dla majątku ruchomego i budynków mieszkalnych oraz wzmocnienie zachęt podatkowych na rzecz badań i rozwoju. Środki te doprowadzić mają do obniżki podatków o 7 mld euro rocznie do 2028 roku. www.creditmanagermagazine.pl STYCZEŃ / JANUARY 2024 26

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=