Credit Manager Magazine 7/2025
TEMAT NUMERU „Zmniejsza się liczba osób w wieku produkcyjnym, co skutkuje mniejszą podażą pracy i obniżeniem potencjału wzrostu gospodarczego. Dodatkowo, rosną koszty opieki nad osobami starszymi, co obciąża systemy emerytalne i opieki zdrowotnej, a także może prowadzić do wzrostu podatków i zadłużenia państwa.” Polska na tle Unii Europejskiej wypada całkiem nieźle, mimo trwającego kryzysu demograficznego. Podczas gdy w całej UE dzieci są obecne jedynie w 23,6% gospodarstw domowych, w Polsce odsetek ten wynosi 25,6%. Choć różnica nie jest wielka, stanowi pozytywny wyjątek. Eurostat prognozuje jednak, że w ciągu najbliższych 30 lat liczba ludności w Polsce może się zmniejszyć o 4 miliony. Dane Eurostatu z 7 lipca rzucają światło na strukturę rodzin w UE: Spośród ponad 200 mln gospodarstw domowych aż 76% nie posiada dzieci. Wśród rodzin wychowujących dzieci najczęstszy model to jedno dziecko (49,8%). Dwoje dzieci ma 37,6% rodzin, a troje lub więcej zaledwie 12,6%. Holandia wyróżnia się większym udziałem rodzin z dwójką dzieci. Najwięcej dzieci wychowuje się na Słowacji (35,6%), najmniej — w Finlandii (18%). Do państw z relatywnie dużą liczbą dzieci zaliczają się także Irlandia (31%) i Cypr (28,6%), natomiast wśród krajów o najmniejszej ich liczbie znajdują się Litwa (19,6%) oraz Niemcy (20,1%). Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z maja, populacja Polski wynosi obecnie zaledwie 37 milionów 489 tysięcy osób. Tylko w ostatnim roku liczba mieszkańców zmniejszyła się o 147 tysięcy. W ciągu dekady ubyło nas aż 800 tysięcy, z czego 700 tysięcy — w ciągu zaledwie ostatnich pięciu lat. Coraz bardziej niepokoi rosnący wskaźnik starości, który w 2024 roku osiągnął wartość 141. Oznacza to, że na każde 100 dzieci w wieku 0–14 lat przypada już 141 osób powyżej 65. roku życia. Taki trend może mieć poważne konsekwencje dla rynku pracy, systemu emerytalnego i usług społecznych. Jak zauważają eksperci Banku Pekao, niska dzietność nie jest niczym zaskakującym w zamożnych społeczeństwach. To efekt tzw. przejścia demograficznego. W skrócie im jesteśmy bogatsi, tym dłużej się uczymy, więcej wysiłku wkładamy w karierę, później zakładamy rodzinę i decydujemy się na mniejszą liczbę dzieci, które są coraz bardziej kosztowne w utrzymaniu. Jednak w ciągu ostatnich 15 lat wydarzyło się w demografii coś nowego, czego nie umiemy dobrze wytłumaczyć - podkreślają w swoim newsletterze. Chodzi o to, że dzietność na całym świecie zaczęła spadać dużo głębiej od prognoz, zarówno w krajach bogatych, jak i biednych, w krajach różnych kultur i religii. "Co więcej praktycznie żadne interwencje publiczne nie są w stanie odwrócić tego trendu, ani nawet go istotnie zahamować" - przyznają. Kryzys demograficzny, charakteryzujący się spadkiem liczby ludności i starzeniem się społeczeństwa, niesie za sobą poważne konsekwencje gospodarcze. Zmniejsza się liczba osób w wieku produkcyjnym, co skutkuje mniejszą podażą pracy i obniżeniem potencjału wzrostu gospodarczego. Dodatkowo, rosną koszty opieki nad osobami starszymi, co obciąża systemy emerytalne i opieki zdrowotnej, a także może prowadzić do wzrostu podatków i zadłużenia państwa. A jakie są przykładowe konsekwencje ekonomiczne kryzysu demograficznego? Spadek liczby urodzeń i starzenie się społeczeństwa prowadzi do kurczenia się zasobów siły roboczej, co może ograniczać produkcję i wzrost gospodarczy. Wzrost liczby osób starszych, a spadek liczby osób w wieku produkcyjnym, zwiększa obciążenie systemów emerytalnych i opieki zdrowotnej, co wymaga zwiększonych nakładów finansowych lub obniżenia świadczeń. Mniejsza liczba ludności i starzejące się społeczeństwo mogą prowadzić do spadku popytu konsumpcyjnego, co negatywnie wpływa na rozwój gospodarczy. Stagnacja demograficzna może hamować innowacyjność i przedsiębiorczość, ponieważ starsze społeczeństwa charakteryzują się mniejszą skłonnością do podejmowania ryzyka i zmian. Wydatki na świadczenia emerytalne i zdrowotne, a także spadek dochodów budżetowych, mogą prowadzić do wzrostu zadłużenia www.creditmanagermagazine.pl LIPIEC 2025 8 publicznego. W celu uzupełnienia niedoboru siły roboczej, państwa mogą być zmuszone do przyjmowania imigrantów, co może wywoływać napięcia społeczne i wymagać integracji nowej populacji. Mniejsza liczba pracujących osób i spadek dochodów generują niższe wpływy podatkowe, co ogranicza możliwości inwestycji publicznych i rozwoju. Starzenie się społeczeństwa i kurcząca się siła robocza mogą obniżać konkurencyjność gospodarki na arenie międzynarodowej. Mniejsza liczba młodych ludzi może prowadzić do spadku inwestycji w edukację i szkolnictwo wyższe, co w dłuższej perspektywie negatywnie wpływa na rozwój gospodarczy. Zadłużenie niemożliwe do spłacenia Demografia ma konsekwencje na wielu polach gospodarczo-finansowych. Ale jest coś co jest jeszcze bardziej ignorowane: zadłużenie rządowe. Temat ten Dług publiczny jako procent PKB źródło: Międzynarodowy Fundusz Walutowy „W ciągu ostatnich 15 lat dzietność na całym świecie zaczęła spadać dużo głębiej od prognoz, zarówno w krajach bogatych, jak i biednych, w krajach różnych kulturach i religii. Co więcej, praktycznie żadne interwencje publiczne nie są w stanie odwrócić tego trendu, ani nawet go istotnie zahamować.”
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=