Credit Manager Magazine 2/2021
40 CREDIT MANAGER MAGAZINE Luty / february 2021 nie zdefiniowanych tam terminów dla róż- nych istotnych czynności, nie potrzeba także żmudnych prac rekrutacyjnych dla specjali- stów od ryzyka – oni wchodzą i od razu pra- cują na korzyść klienta, czy z ryzykiem ist- niejącym, czy nowym, czy ubezpieczonym, czy wręcz poza polisą. Każda wdrożona skutecznie zmiana jest bodźcem nie tylko wewnątrz, ale i na ze- wnątrz. Klienci wiedząc o lepszych narzę- dziach kontroli po naszej stronie, bardziej uważają na terminowe płatności. Po trzecie, to klient poprzez określenie ob- szaru współpracy definiuje poziom swoich kosztów, ma na niego wpływ a dzięki temu może planować kolejne wydatki. To na pew- no obniża poziom ryzyka i stresu związanego z prowadzeniem biznesu. Klient po prostu wie, że należności są w rękach profesjonali- stów, na których można w pełni polegać. Fir- ma może skupić się na poszukiwaniu nowych rynków zbytu, rozwoju jakości oferty oraz polepszaniu obsługi bieżących odbiorców. RD: A fakt, że zewnętrzny pracownik jest poza biurem przedsiębiorstwa, dla którego pracuje, to nie jest problem? KCh: Odpowiem pytaniami na pytanie: A jak w ostatnich miesiącach zmienił się sposób organizacji pracy? Czy nie pracujemy więcej zdalnie? Jakie to ma znaczenie, gdzie zlokali- zowany jest zespół? Najważniejsze jest to, aby ludzie pracujący nad danym zadaniemdobrze się dogadywali, znali dobrze materię, mieli ja- sno sprecyzowane procedury i odpowiednie know-how. I my to właśnie zapewniamy! RD: Wszystko jasne. Dziękuję za rozmowę. WYWIAD gującego się podejrzanymi danymi, przeważ- nie bardzo ciężko na pierwszy rzut oka rozpo- znawalnymi. RD: Jak Pan ocenia dalszy rozwój sytuacji epidemiologicznej i jej wpływu na gospo- darkę w kolejnych kwartałach? KCh: Oczywiście najlepiej aby pandemii nie było, ale niewątpliwie są branże, które sko- rzystały na zaistniałej sytuacji. Sądzimy, że na przykład dystrybucja elektroniki, AGD, części motoryzacyjnych i farmacja nadal bę- dą dynamicznie się rozwijać. Być może nie w tak szybkim tempie jak to było do tej pory. W ogólnym pojęciu, wygrają firmy, które po- stawią na sprzedaż w kanale e-commerce. Ob- serwujemy też ciekawe zjawisko związane z ekspansywnym rozwojem naszych klien- tów, kiedy to plany ich rozwoju i oczekiwane wyniki w miesiącach przyszłych mające od- zwierciedlenie w oczekiwanych nowych, czy większych limitach kredytowych mocno roz- jeżdżają się z percepcją obecnego rynku, za- chowań płatniczych całych branż, czy wręcz pojedynczych ryzyk u analityków kredyto- wych zakładów ubezpieczeń, gdzie spogląda się na dostępne dane finansowe i wszelką hi- storię zachowań płatniczych. Niestety mamy też przykłady branż, w których problemy mogą dalej się piętrzyć. Mówię tutaj o szero- korozumianej turystyce i HoReCa oraz bran- żach je wspierających na zasadzie zespołu naczyń połączonych. Dzisiaj nie wiemy kie- dy i w jaki sposób wrócimy do tak zwanej normalności. Być może będziemy musieli na trwałe zmienić sposób pracy, sprzedaży, ko- munikacji itd. Otwartym pozostaje pytanie, czy zmiany te będą dobre? RD: Wiele jest głosów, że miniony rok moc- no odmienił życie gospodarcze, modele bi- znesowe, sposób sprzedaży. Zgadza się Pan z tym? KCh: Jak wspomniałem, zmiana jest pewna. Nie przesądzałbym już teraz jej konkretnej formy. Dzisiaj widzimy, że na przykład praca zdalna nie zawsze jest korzystna, a utrzymy- wanie relacji biznesowych bez bezpośred- nich spotkań niesie ze sobą wiele wyzwań. Nowe technologie i ciągły rozwój kompeten- cji – to w pracy na pewno będzie liczyło się coraz bardziej. RD: A co broker ubezpieczeń finansowych może w tej sytuacji zaoferować? Jak być cią- gle innowacyjnym? KCh: Innowacje są w naszym DNA. Na tym zbudowaliśmy w tak szybkim tempie firmę, która obecnie liczy już 40 pracowników, wspie- ra kompleksowo klientów przy bieżącej ob- słudze polisy, a w tymm.in . sztab analityków, który na bieżąco kontroluje poziomy limitów kredytowych naszych klientów, pomaga wy- szukiwać najlepsze rozwiązania do ich przy- znania, czy podtrzymania, kiedy okoliczności nie sprzyjają, następnie grupa specjalistów zajmująca się procesami szkodowymi dla na- szych Klientów, fachowcy od finansowania, czy prewencji związanej z windykacją, czy wy- wiadem gospodarczym. Jedną z naszych no- wych propozycji dla Klientów jest usługa or- ganizacji procesu zarządzania należnościami – Credit Management. RD: To bardzo ciekawe. Czy uważa Pan, że taki model działania się sprawdzi? KCh: Oczywiście. Jest ku temu przynajmniej kilka powodów. Po pierwsze, Klient ma wpływ na kształt, długość trwania i zakres czynności wdraża- nego u Niego projektu. Wspólnie z nim defi- niujemy listę wymaganych czynność do wy- konania, czas i ich termin wykonania, zakres uprawnień, osoby do współpracy pomiędzy stronami, zakres i poziomy raportowania, kompetencyjność i wiele innych czynników, które – po prostu – szyjemy na miarę. Po drugie, klient natychmiast otrzymuje oso- bę, lub grupę osób kompetentnych, wyposa- żonych w narzędzia i specjalistyczną wiedzę do prowadzenia zdefiniowanych powyżej tematów. Nie potrzeba długich terminów wdrożeń nowych pracowników, aby obsłużyć procesy zakupowe, zdefiniować optymalne pułapy limitów sprzedaży, przeszkolić zain- teresowanych, czy przejąć do obsługi polisę ubezpieczenia - nie ma obaw o niedotrzyma- „Po pierwsze, Klient ma wpływ na kształt, długość trwania i zakres czynności wdrażanego u Niego projektu. Wspólnie z nim definiujemy listę wymaganych czynność do wykonania, czas i ich termin wykonania, zakres uprawnień, osoby do współpracy pomiędzy stronami, zakres i poziomy raportowania, kompetencyjność i wiele innych czynników, które – po prostu – szyjemy na miarę.”
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=