PICM

Panel logowania Language PICM
Language:  

Szykuje się drugi cios w dystrybutorów IT?


 Robert Dyrcz, fundator PICM

 

Szykuje się drugi cios w dystrybutorów IT?

9 lipca 2018

Gdy w zeszłym roku upadłość ogłaszał kuzniewski.pl czy Max Computers, wielu było zaskoczonych. To były firmy o ugruntowanej pozycji i wielu latach doświadczenia na dynamicznie rosnącym polskim rynku IT. Niestety, padły one ofiarą zmieniającego się trendu sprzedaży komputerów osobistych. Czy w tym roku czeka tą branżę drugi cios w związku z sygnałami dochodzącymi z rynku telefonów komórkowych? 

Na początek przypomnijmy sobie co działo się na rynku dystrybucji sprzętu IT rok temu i jakie były tego przyczyny.

Pierwszym istotnym sygnałem ostrzegawczym była wycofanie z oferty SONY laptopów i komputerów stacjonarnych VAIO. Korporacja decyzję ogłosiła w lutym 2014, po najgorszym historycznym spadku sprzedaży PC-ów zanotowanym w 2013 roku. Tendencja ta była kontynuowana w latach następnych i pierwsze ostrzeżenia dla naszego rynku były publikowane w sierpniu 2016 roku. Do globalnych czynników ryzyka, dołożyła się nasza lokalna specyfika, tj. spadki zamówień publicznych oraz walka z karuzelami VAT. Po upadku Avans’u, problemy miał Action. W 2018 roku wypadki potoczyły się już szybko. Z początkiem sierpnia kuzniewski.pl złożył wniosek o upadłość ze względu na „dramatyczną i niespodziewaną zapaść w branży IT w Polsce”. Wedle oświadczenia wystosowanego przez Dariusza Kuźniewskiego, powodem upadłości była utrata płynności finansowej spowodowana zatorami płatniczymi (będącymi efektem opóźnień ze strony różnorodnych dostawców), przez co firma nie miała środków na prowadzenie własnej działalności. Kolejnym „poległym” była firma Max Computers. Postępowanie sanacyjne wobec Max Computers na wniosek spółki otworzył 10 sierpnia Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej. Oznaczało to, że spółka uzyskała ochronę przed wierzycielami i rozpoczęła restrukturyzację zgodnie z przepisami obowiązującymi od początku 2016 roku.

Czyżby „dramatyczna i niespodziewana zapaść w branży IT w Polsce” była zatem faktycznie tak niespodziewana?

 

Historyczny moment

W ostatnich tygodniach, kilka firm badawczych poinformowało o niespotykanej do tej pory tendencji – spadku sprzedaży telefonów komórkowych.

Już pięć miesięcy temu, dane opublikowane przez firmę Gartner mówiły, iż w czwartym kwartale 2017 roku do klientów trafiło około 408 mln smartfonów. W analogicznym okresie roku 2016 były to ponad 432 mln. Oznacza to spadek rok do roku o 5,6 proc.. To historyczny moment, ponieważ do tej pory tendencja była tylko jedna – wzrost.

Dane opublikowane kilka miesięcy później tylko potwierdziły ten trend. Według firmy IDC, w pierwszym kwartale 2018 roku sprzedano globalnie 334,3 mln sztuk, czyli o 2,9 proc. mniej niż rok temu. To także drugi kwartał spadków z rzędu.

Inna firma badawcza, Canalys, podaje, iż w I kwartale 2018 roku sprzedaż smartfonów w Europie spadła w ujęciu rocznym o 6,3 proc.. Jak czytamy:

„Cały europejski rynek pociągnęła w dół Europa Zachodnia, gdzie sprzedaż smartfonów zmalała rok do roku o 13,9 proc., do 30,1 miliona sztuk. Wyraźne spadki zanotowano w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Tymczasem w Europie Środkowo-Wschodniej zaobserwowano wzrost o 12,3 proc., do 15,9 miliona urządzeń. W dużej mierze przyczyniła się do tego Rosja.”

 

źródło: www.canalys.com

 

Sprzedaż smartfonów w Chinach też spada

Już od wielu lat każdy raport dotyczący sprzedaży smartfonów w Państwie Środka mówił tylko o dynamicznych wzrostach. Jednak nawet największy rynek na świecie prędzej czy później musiał się nasycić. Chiny długo się przed tym broniły, pozwalając sobie tylko na minimalny spadek sprzedaży, ale w końcu doszło do potężnego załamania. Miejscowi klienci kupili w pierwszym kwartale 2018 r. 91 milionów smartfonów, czyli aż o 21% mniej niż rok temu. To najgorsza sprzedaż od połowy 2014 roku i pierwszy tak słaby kwartał od 6 lat.

 

źródło: www.gsmmaniak.pl


Pierwsza ofiara: HTC

O pierwszych poważnych konsekwencjach globalnych spadków sprzedaży dowiedzieliśmy się na początku lipca tego roku. HTC planuje zwolnić 25 proc. swojej załogi. Cięcia zatrudnienia są odpowiedzią na 50-procentowe zmniejszenie sprzedaży raportowane przez spółkę w marcu i w kwietniu tego roku.

Jeszcze kilka lat temu, HTC był 4-tym producentem smartfonów na świecie. Konkurencja ze strony coraz bardziej konsolidującej się branży była jednak zbyt duża. Dzisiaj HTC brak w pierwszej piątce producentów smartfonów. Niewątpliwą gwiazdą na dzisiaj jest Xiaomi ze wzrostem sprzedaży w pierwszym kwartale tego roku rzędu 128 proc.

 

Polska trzyma się mocno ... na razie

Trend spadającej sprzedaży smartfonów nie dotyczy na razie Polski, w której sprzedaż tego sprzętu rośnie.

Ze wstępnych danych firmy GfK Polonia wynika, że sprzedaż smartfonów w pierwszych trzech miesiącach 2018 roku w Polsce wzrosła. Szacuje się, iż Polacy mogli w tym czasie kupić około 2,15 mln smartfonów. Polacy wciąż kupują smartfony, ponieważ wiele osób nadal nie posiada takiego urządzenia. I znowu szacunki mówią, że może to być nawet 30 proc. obywateli naszego kraju. Coraz mniej telefonów sprzedaje się jednak w salonach operatorów.

Wskazówek odnośnie trendów i ryzyk możemy próbować szukać w raportach okresowych dystrybutorów IT notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. W raporcie rocznym AB S.A. czytamy:

„Istotnym czynnikiem dla Spółki może być też obecna sytuacja na rynku IT. Rynek IT w Polsce rośnie z roku na rok i jest jednym z najważniejszych i najsilniejszych sektorów krajowej gospodarki z dobrymi fundamentami i perspektywami na dalszy wzrost. Największy wzrost w 2016 roku na polskim rynku zanotowano w segmencie telekomunikacyjnym (w tym smartfonów i akcesoriów) – ok. 15%. Natomiast największy spadek (ok. 17% - 20%) odnotowano w segmencie komputerów stacjonarnych oraz tabletów, zarówno w sprzedaży detalicznej jak i w sektorze publicznym. Według badań przeprowadzonych przez PMR pozytywna tendencja na rynku IT utrzyma się do 2021 r. (…) Przewiduje się, iż najsłabszą częścią rynku będzie sprzedaż sprzętu m.in. komputerów, monitorów, drukarek, natomiast największym zainteresowaniem wśród klientów indywidualnych będą się cieszyć m.in. smartfony, laptopy i telewizory.”

 

Czy będzie powtórka?

Załamania w najbliższych miesiącach czy nawet latach zatem nie widać. Jednakże czy obserwowane światowe tendencje nie są sygnałem wczesnego ostrzegania jak w przypadku spadku sprzedaży komputerów osobistych? Tam też negatywne konsekwencje dla naszego rynku przyszły z opóźnieniem. Warto to obserwować, żeby potencjalni bankruci znowu nie byli zaskoczeniem dla ich dostawców …